Łotewski rząd podał się do dymisji

Łotewski rząd podał się do dymisji

27 listopada br., po konsultacjach z prezydentem Andrisem Bērziņšem, premier Łotwy Valdis Dombrovskis poinformował publicznie o rezygnacji z piastowanej funkcji, co oznacza również dymisję koalicyjnego rządu. Oficjalnym powodem decyzji jest katastrofa budowlana – zawalenie się supermarketu Maxima w Rydze.

V. Dombrovskis poinformował, że całkowicie bierze na siebie „moralną i polityczną odpowiedzialność” za katastrofę budowlaną, która miała miejsce 21 listopada br. W wyniku zawalenia się supermarketu Maxima w ryskiej dzielnicy Zolitūde zginęły 54 osoby a 39 zostało rannych. Wykluczono zamach terrorystyczny, a za najbardziej prawdopodobną przyczynę podaje się albo wadliwą konstrukcję budowli, albo prowadzone prace w związku z budową ogrodu zimowego na dachu supermarketu. Jest to największa tego typu tragedia narodu łotewskiego od czasów zakończenia II wojny światowej.

V. Dombrovskis pełnił funkcję premiera trzykrotnie, od 12 marca 2009 r. Obecna koalicja, funkcjonująca od października 2011 r., obejmowała trzy partie: Jedność (Vienotība), Partia Reform (Reformu Partija, wcześniej Partia Reform Zatlersa) oraz Zjednoczenie Narodowe „Wszystko dla Łotwy!” – TB/LNNK (Nacionālā Apvienība) i została sformowana w celu niedopuszczenia do władzy zwycięskiej prorosyjskiej partii Centrum Zgody oraz łotewskich partii oligarchicznych. Po kilku latach rządów V. Dombrovskis stał się rozpoznawalny w Europie m.in. dzięki wyprowadzeniu kraju z głębokiego kryzysu gospodarczego, sfinalizował również wstąpienie Łotwy do strefy euro (z dniem 1 stycznia 2014 r.). Nieoficjalne i niepotwierdzone powody rezygnacji z funkcji premiera (jak wstąpienie do strefy euro, czy plany objęcia wysokiej funkcji UE, np. jednego z komisarzy, w nadchodzących wyborach parlamentarnych w UE, które odbędą się w maju 2014 r.) należy uznać raczej za nietrafione i przedwczesne.

Przed Łotyszami stoi teraz ponownie zadanie sformowania nowego rządu. W oficjalnym oświadczeniu, złożonym późnym popołudniem 27 listopada br., odchodzący premier poinformował, że „Łotwie potrzebny jest nowy rząd, który składałby się z szerokiej, centroprawicowej koalicji”, co oznaczałoby ponowne odizolowanie prorosyjskiej partii Centrum Zgody od możliwości wpływu na decyzje w kraju i zachowanie status quo. V. Dombrovskis podkreślił również, że „kraj potrzebuje rządu, który będzie miał zaufanie parlamentu i będzie w stanie rozwiązać zaistniałe problemy”. Wskazał tutaj na rozwój gospodarczy, wzmocnienie konkurencyjności gospodarki oraz walkę z ubóstwem i nierównością społeczną. Premier podziękował również swoim współpracownikom i narodowi łotewskiemu za zaufanie i cierpliwość w przezwyciężaniu kryzysu.

Oficjalny powód rezygnacji z funkcji premiera niewątpliwie spotkał się z zaskoczeniem, reakcja jest bowiem zbyt mocna, choć nie wyklucza się tutaj nacisków ze strony prezydenta. Mówi się też o dużych napięcach wewnątrz koalicji, których premier stał się zakładnikiem i katastrofa budowlana tylko przyspieszyła jego decyzję. Do rozmów o zaistniałej sytuacji i rozwiązania zaistniałego problemu dojdzie w następnym tygodniu. Premier podkreślił, że będzie pełnił swoje obowiązki do powołania nowego rządu, a następnie, jak sam podkreślił, zapewne pozostanie w parlamencie jako poseł. Najbardziej realny jest scenariusz wyłonienia nowego rządu z istniejącej już koalicji, po zaakceptowaniu przez prezydenta. Nie ulega też wątpliwości fakt, że na współrządzenie nie będzie miała ponownie realnych szans prorosyjska partia Centrum Zgody, co zagwarantuje zachowanie prozachodniego kursu Łotwy.

Dr Mirosław Jankowiak, Research Fellow FKP, ekspert Fundacji ds. państw bałtyckich, Białorusi I obwodu kaliningradzkiego

Zdjęcie: Saeima