Mariusz Cielma z Dziennika Zbrojnego o wnioskach z konferencji FKP poświęconej Marynarce Wojennej

Mariusz Cielma z Dziennika Zbrojnego o wnioskach z konferencji FKP poświęconej Marynarce Wojennej

 
 

Inspektorat Uzbrojenia gotowy do rozmów z dostawcami Orki

 Zakończył się kluczowy etap procedowania w postępowaniu na okręt podwodny kryptonim Orka. Inspektorat Uzbrojenia sfinalizował fazę analityczno-koncepcyjną programu, dokumenty złożono u Ministra Obrony Narodowej.

  W ostatni czwartek Fundacja im. Pułaskiego była gospodarzem konferencji dotyczącej aspektów bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego. Pośród panelistów obecny był między innymi szef Szefostwa Techniki Morskiej IU komandor Krzysztof Olejniczak, który w trakcie swojego wystąpienia poinformował o najważniejszych działaniach dotyczących podwodnej Orki.

„Zakończyliśmy prace nad platformą okrętu podwodnego, gdzie uwzględniamy wyposażenie w rakiety manewrujące” – tak brzmiały wypowiedziane na konferencji kluczowe słowa komandora Olejniczaka. Zaraz jednak dodał, że na jednostki przyjdzie nam jeszcze poczekać. Polskie stocznie od blisko 20 lat nie przekazały Marynarce Wojennej żadnego okrętu z zaawansowanym systemem bojowym, dziś wszyscy, także wojsko, nadrabiają ten czas. „Przed nami jeszcze okres jednego czy dwóch lat negocjacji z potencjalnymi dostawcami” – mówił komandor uzupełniając, że sam proces budowy okrętu podwodnego wynosi kolejne 6-7 lat, do tego dochodzi okres przygotowania załóg i implementacji systemu do Sił Zbrojnych. Ten ostatni element będzie również wyzwaniem biorąc pod uwagę dzisiejszy stan wyposażenia Dywizjonu Okrętów Podwodnych. Jak zatem podsumował oficer Inspektoratu Uzbrojenia – „moment, kiedy będziemy mogli działać na Bałtyku z systemami odstraszania, jeszcze troszeczkę potrwa”.

W krókiej wypowiedzi komandor Olejniczak odniósł się do samej kwestii przygotowania dokumentacji na Okręt Podwodny Nowego Typu. „To był dla nas problem, żeby dostosować platformę do wymagań operacyjnych na Bałtyku, z możliwością udziału tych okrętów w operacjach sojuszniczych” – mówił i dodał – „zastosowanie środków manewrujących też ma wpływ na konstrukcję i nasze wymagania, trwało to więc trochę czasu”. Tak sformułowano wymagania, aby jednostka przede wszystkim dostosowana była do Bałtyku, co miało wpływ na jej wymiary i wyporność, dopasowaną do tego akwenu.

Kwestia uzbrojenia dalekiego zasięgu na okrętach podwodnych, od dawna wiadomym jest że mowa o 24 pociskach manewrujących, stała się ważnym priorytetem w programie Orka od 2014 roku. Jak mówił na ten temat komandor Olejniczak : „Rozmawialiśmy ze stroną szwedzką, francuską i niemiecką. Mamy zapewnienia, że każda z tych platform będzie mogła być wyposażona w rakiety manewrujące.”

Wiadomo, że Inspektorat Uzbrojenia zakończył fazę analityczno-koncepcyjną na okręt podwodny Orka. Wniosek o pozyskanie sprzętu wojskowego został przedłożony do akceptacji Ministrowi Obrony Narodowej. Inspektorat Uzbrojenia prowadzi także rozmowy z Norwegami w sprawie ustalenia wspólnych wymagań technicznych, po czym podjęta zostanie decyzja czy program prowadzony będzie wespół z partnerem zagranicznym czy samodzielnie. Aktualny harmonogram pozyskania trzech okrętów podwodnych to lata 2024-2026.

(MC)

Zdjęcie: Tomasz Przechlewski, Wikimedia Commons

Artykuł dostępny jest na stronie Dziennika Zbrojnego