g20
Autor foto: Reuters

G20, Polska i Azja Środkowa. Co naprawdę oznacza zaproszenie do Miami?
8 stycznia, 2026


g20
Autor foto: Reuters
G20, Polska i Azja Środkowa. Co naprawdę oznacza zaproszenie do Miami?
Autor: Maciej Dachowski
Opublikowano: 8 stycznia, 2026
W miarę jak w polskiej debacie publicznej coraz większą uwagę przyciąga fakt zaproszenia Warszawy do udziału w szczycie G20 w 2026 roku, łatwo przeoczyć istotny i szerszy kontekst tej sytuacji. Polska nie jest bowiem jedynym państwem spoza formalnego grona G20, które zostało zaproszone do stołu. Równolegle Stany Zjednoczone wystosowały zaproszenia do Kazachstanu i Uzbekistanu, po bezpośrednich rozmowach prezydenta Donalda Trumpa z przywódcami obu państw.[1] Ta zbieżność nie jest przypadkowa. Stanowi klucz do zrozumienia logiki zaproszeń na szczyt G20 w 2026 roku.
W obecnych warunkach G20 przestaje być wyłącznie forum potwierdzającym status państw w kontekście czysto ekonomicznym, a coraz wyraźniej pełni funkcję mechanizmu selekcji aktorów o znaczeniu systemowym. Sposób, w jaki Stany Zjednoczone konstruują listę zaproszonych gości, sugeruje przesunięcie akcentu z formalnego członkostwa na kryteria funkcjonalne: potencjał gospodarczy, wiarygodność polityczną oraz użyteczność strategiczną w coraz bardziej spolaryzowanym środowisku międzynarodowym.[2] W takim ujęciu zaproszenie Polski należy odczytywać w relacji do innych zaproszonych państw, a nie jako akt oderwany od szerszego kontekstu.
Zaproszenie Kazachstanu i Uzbekistanu nie ma tylko i wyłącznie znaczenia symbolicznego. Oba kraje zajmują wszak kluczowe miejsce w układzie eurazjatyckich połączeń transportowych, w tranzycie surowców energetycznych oraz w dostępie do surowców krytycznych. Odgrywają też coraz istotniejszą rolę w równowadze geopolitycznej na obszarze rozciągającym się od Azji Wschodniej po Europę. Z polskiej perspektywy są to państwa, które powinny znaleźć się w najbliższym kręgu strategicznych zainteresowań naszej polityki zagranicznej, niezależnie od prestiżu samego formatu G20.
W tym kontekście nie chodzi wyłącznie o to, co udział w G20 daje Polsce. Równie ważne jest, dlaczego Polska została zaproszona właśnie razem z Kazachstanem i Uzbekistanem oraz co to mówi o tym, jak dziś mierzy się znaczenie państw w polityce światowej. Zaproszenia wystosowane przez prezydenta Trumpa do przywódców obu krajów Azji Środkowej warto więc traktować nie jako uprzejmy gest wobec regionu, lecz jako sygnał szerszej zmiany w logice doboru partnerów i w kryteriach „systemowej ważności”.[1]
Znaczenie ma tu nie samo zaproszenie, lecz fakt, że zaproszenia pojawiają się jednocześnie. To sygnał, że w globalnej polityce maleje rola formalnego statusu, a rośnie znaczenie państw, które wnoszą realny wkład w stabilność i funkcjonowanie systemu. G20 przestaje być klubem prestiżu, a coraz wyraźniej staje się narzędziem selekcji aktorów rzeczywiście potrzebnych w podzielonym świecie.
Azja Środkowa w zmieniającym się układzie sił
Przemiana Azji Środkowej nie polega na tym, że region nagle „pojawił się” w globalnej polityce. Przez ostatnie dwie dekady był on istotnym elementem międzynarodowej architektury bezpieczeństwa, zwłaszcza po 2001 roku, kiedy stał się kluczowym zapleczem operacyjnym działań USA i NATO w Afganistanie. Jego znaczenie miało jednak charakter przede wszystkim instrumentalny. Region był wykorzystywany jako przestrzeń logistyczna, tranzytowa i wojskowa, rzadko natomiast traktowany jako samodzielny aktor o własnej wadze systemowej.
W okresie powojennym po zimnej wojnie Azja Środkowa była postrzegana głównie przez pryzmat relacji zewnętrznych. Jej pozycja międzynarodowa była pochodną relacji z Moskwą, a z czasem w coraz większym stopniu także z Pekinem. Zaangażowanie Zachodu miało charakter doraźny i reaktywny, podporządkowany konkretnym agendom bezpieczeństwa, a nie spójnej, długofalowej wizji roli regionu w porządku międzynarodowym.[3] Ten sposób myślenia ulega dziś zmianie, i nie jest to zmiana chwilowa.
To, co odróżnia obecną fazę, to stopniowe przechodzenie od logiki „zaplecza” do logiki „pośrednika” i „łącznika”. Kazachstan i Uzbekistan coraz częściej funkcjonują jako element łączący systemy gospodarcze i polityczne, które utraciły wzajemne zaufanie. Region przestaje być wyłącznie przestrzenią, przez którą przebiegają cudze interesy. Coraz częściej staje się miejscem, w którym interesy te muszą być uzgadniane i równoważone.
W praktyce oznacza to rosnącą rolę szlaków łączących Chiny z Europą z pominięciem Rosji, łączenie obszarów wydobycia surowców z rynkami przemysłowymi w warunkach niepewności strategicznej oraz oferowanie alternatyw tam, gdzie dotychczas dominowały rozwiązania oparte na jednym kierunku i jednym dostawcy. Nie jest to korekta taktyczna, lecz trwałe przestawienie regionalnej funkcji. Azja Środkowa nie jest już wyłącznie przestrzenią tranzytu. Coraz częściej staje się przestrzenią negocjacji.
Na tę zmianę składają się trzy zasadnicze czynniki. Po pierwsze, rozpad globalnych łańcuchów dostaw po pandemii COVID-19 oraz narastająca rywalizacja geopolityczna sprawiły, że dywersyfikacja przestała być kwestią efektywności gospodarczej, a stała się wymogiem strategicznym. Alternatywne korytarze eurazjatyckie, w tym w szczególności szlak transkaspijski łączący Azję Środkową z Kaukazem Południowym, Turcją i Unią Europejską, przesunęły się z poziomu technicznych analiz do centrum planowania politycznego i gospodarczego.[4]
Po drugie, przyspieszona rywalizacja o surowce krytyczne — takie jak metale ziem rzadkich, uran czy lit — skierowała uwagę państw Zachodu, Azji i Bliskiego Wschodu na zasoby regionu, który dotąd pozostawał w cieniu większych producentów.[5]
Po trzecie, pełnoskalowa wojna Rosji przeciwko Ukrainie ograniczyła zdolność Moskwy do pełnienia roli niekwestionowanego punktu odniesienia dla bezpieczeństwa i gospodarki w Azji Środkowej. Nie oznacza to zniknięcia wpływów rosyjskich, lecz otwarcie przestrzeni dla większej samodzielności państw regionu oraz dla bardziej wielowektorowej polityki zagranicznej.[6]
W rezultacie Azja Środkowa przestaje być jedynie elementem cudzych planów strategicznych. Coraz częściej staje się obszarem, którego znaczenie wynika z własnej pozycji w sieci globalnych powiązań.
Azja Środkowa między Chinami, Rosją a Zachodem
Rosnące znaczenie strategiczne Azji Środkowej znajduje odzwierciedlenie w mnożeniu się formatów współpracy z udziałem aktorów zewnętrznych. Chiny, Rosja, Stany Zjednoczone oraz Unia Europejska w różny sposób dążą do instytucjonalizacji relacji z regionem, posługując się odmiennymi narzędziami i priorytetami. Łącznie formaty te nie wskazują na prostą rywalizację o dominację, lecz raczej na kształtowanie się nowej mapy wpływów.
Najbardziej zdecydowanie i konsekwentnie działały Chiny. Format współpracy Chiny–Azja Środkowa, określany jako CA5, został zainaugurowany na pierwszym w historii szczycie przywódców w Xi’an w maju 2023 roku, a następnie umocniony podczas drugiego szczytu w Astanie w czerwcu 2025 roku.[7] To, co początkowo miało charakter dyplomacji powiązanej z Inicjatywą Pasa i Szlaku, przekształciło się w trwały mechanizm koordynacji politycznej, planowania infrastrukturalnego oraz współpracy w obszarze bezpieczeństwa gospodarczego. Dla Pekinu Azja Środkowa przestała być wyłącznie korytarzem prowadzącym do Europy. Stała się integralnym elementem szerszej architektury bezpieczeństwa gospodarczego Chin, łącząc dostęp do surowców energetycznych i mineralnych ze stabilnymi szlakami lądowymi oraz długofalowym wpływem politycznym.
Rosja nadal traktuje Azję Środkową jako obszar swoich kluczowych interesów, jednak w warunkach coraz większych ograniczeń. W ramach formatu Rosja–Azja Środkowa Pięć, którego ostatnie spotkanie na szczeblu przywódców odbyło się w Duszanbe w 2025 roku, Moskwa dążyła do podtrzymania współpracy w sferze handlu, migracji zarobkowej i bezpieczeństwa.[8] Strategiczne znaczenie tych działań uległo jednak zmianie. Rosja pozostaje obecna w regionie, ale nie jest już jedynym punktem odniesienia. Sankcje, zaangażowanie wojskowe oraz przeciążenie dyplomatyczne ograniczyły jej zdolność do narzucania agendy, podczas gdy państwa Azji Środkowej coraz aktywniej dywersyfikują swoje relacje zewnętrzne.[9]
Stany Zjednoczone przyjęły odmienną logikę działania. Podstawowym narzędziem ich zaangażowania pozostaje format C5+1, zapoczątkowany w 2015 roku, który zyskał nową rangę wraz ze spotkaniem przywódców w Białym Domu w listopadzie 2025 roku.[10] Zamiast dążyć do dominacji, Waszyngton koncentruje się na politycznym uznaniu regionu i selektywnym zaangażowaniu, osadzając Azję Środkową w debatach dotyczących odporności łańcuchów dostaw, surowców krytycznych oraz bezpieczeństwa energetycznego, bez budowania rozbudowanej i trwałej obecności w terenie.[11]
Także Unia Europejska podniosła rangę swoich relacji z regionem. Pierwszy szczyt UE–Azja Środkowa odbył się w Samarkandzie w Uzbekistanie w dniach 3–4 kwietnia 2025 roku.[12] Spotkanie to oznaczało jakościowe przejście od dialogu ministerialnego do sygnalizacji politycznej na najwyższym szczeblu i zdefiniowało Azję Środkową jako region partnerski o znaczeniu strategicznym dla UE. Jednocześnie uwidoczniło ono trwałe wyzwanie europejskie. Choć Unia dysponuje znaczącą siłą regulacyjną i instrumentami inwestycyjnymi, często ma trudności z dorównaniem innym aktorom pod względem widoczności politycznej i spójności strategicznej.[13]
Rozpatrywane łącznie, te formaty nie włączają Azji Środkowej w jeden spójny porządek. Zakotwiczają ją równocześnie w kilku nakładających się układach, które coraz częściej funkcjonują obok siebie, zabezpieczając się wzajemnie przed nadmierną zależnością. Azja Środkowa nie jest już „wchłaniana” przez cudze strategie. Coraz wyraźniej staje się przedmiotem aktywnego zabiegania.
G20 i rosnąca rola państw średnich
Na tym tle zaproszenie Kazachstanu, Uzbekistanu i Polski na szczyt G20 w 2026 roku należy postrzegać przede wszystkim jako akt selekcji politycznej, a nie zwrot w samej polityce G20. Zapraszanie państw spoza formalnego grona od dawna stanowi element praktyki G20, jednak dziś pełni ono inną funkcję. Coraz częściej służy wskazywaniu aktorów, których znaczenie systemowe wykracza poza ich formalny status instytucjonalny.[14]
Selektywny charakter tego procesu dodatkowo uwidacznia fakt, że Republika Południowej Afryki, formalny członek G20, według zapowiedzi administracji amerykańskiej nie otrzyma zaproszenia na szczyt w Miami. Byłby to pierwszy taki przypadek w historii G20 i już doprowadził do napięć dyplomatycznych. Znaczenie tego precedensu wykracza poza relacje dwustronne. Pokazuje on, że nawet formalne członkostwo przestaje gwarantować udział, co potwierdza przesunięcie od logiki statusu w stronę selekcji opartej na kryteriach politycznych i funkcjonalnych.[15]
W szerszym kontekście państw Globalnego Południa przypadek RPA unaocznia dodatkowe napięcie. Jako jedno z kluczowych państw BRICS, Pretorii grozi marginalizacja w forach zdominowanych przez Zachód, co pokazuje, że alternatywne platformy coraz częściej funkcjonują równolegle wobec instytucji zachodnich, a nie w ich ramach. Odzwierciedla to postępującą fragmentację porządku międzynarodowego, w którym państwa średniej wielkości poruszają się między kilkoma, częściowo nakładającymi się układami, zamiast uczestniczyć w jednym, uniwersalnym systemie.[16]
Rosnąca widoczność Azji Środkowej doskonale wpisuje się w tę logikę. Kazachstan i Uzbekistan coraz wyraźniej pozycjonują się jako węzły o znaczeniu kluczowym, a nie bierne przedmioty gry. Podobną drogą podąża Polska, której podniesienie rangi w formacie G20 odpowiada tej samej zasadzie funkcjonalnego doboru aktorów.
Europa, Polska i odpowiedzialność strategiczna
Europa wciąż często zakłada, że jej pozycja międzynarodowa wynika z samego istnienia instytucji, procedur i wspólnych deklaracji. Tymczasem w wielu regionach świata o realnym znaczeniu państw decyduje dziś przede wszystkim zdolność do działania w sytuacjach kryzysowych: zapewnienia bezpieczeństwa, utrzymania kluczowych szlaków handlowych oraz dostępu do strategicznych surowców. Tam, gdzie liczy się skuteczność, a nie formalna przynależność, tradycyjny europejski sposób myślenia coraz częściej okazuje się niewystarczający.
W takich warunkach Polska może odgrywać rolę większą, niż sugerowałby jej formalny ciężar instytucjonalny. Nie chodzi przy tym o rywalizację z Unią Europejską, lecz o możliwość uzupełniania jej zdolności tam, gdzie potrzebna jest szybkość, elastyczność i doświadczenie działania pod presją. Doświadczenia po 2022 roku – związane z kryzysem energetycznym, wzrostem ryzyka bezpieczeństwa oraz koniecznością szybkiego przestawienia handlu i logistyki, pokazują, jak bardzo zmieniły się realne warunki funkcjonowania państw w Europie.
To doświadczenie wskazuje, dlaczego Polska powinna postrzegać Azję Środkową nie jako odległy obszar polityki rozwojowej, lecz jako część szerszej przestrzeni eurazjatyckiej, w której zakłócenia szybko przenoszą się na inne rynki i regiony. Szlaki transportowe, surowce krytyczne i bezpieczeństwo energetyczne nie są tam zagadnieniami teoretycznymi, lecz elementami codziennej polityki państwowej, mającymi bezpośrednie konsekwencje także dla Europy.
Takie podejście tworzy podstawy do bardziej realistycznej roli Polski w polityce europejskiej. Nie polega ona na zastępowaniu Unii Europejskiej, lecz na działaniu równolegle do niej, poprzez wnoszenie doświadczenia zdobytego w warunkach realnej presji geopolitycznej. W tym sensie Polska może pełnić funkcję pośrednika: z jednej strony przekładać unijne priorytety na konkretne działania w regionach takich jak Azja Środkowa, z drugiej, wnosić do Brukseli bardziej trzeźwą ocenę dynamiki i ryzyk obecnych poza bezpośrednim zasięgiem instytucji unijnych.
W tym kontekście szczyt G20 w Miami należy traktować nie jako zwieńczenie procesu dyplomatycznego, lecz jako moment wyboru. Obecność Kazachstanu i Uzbekistanu przy stole G20 potwierdza, że Azja Środkowa przestaje być wyłącznie obszarem oddziaływania cudzych interesów, a staje się uczestnikiem rozmów o kierunkach globalnej polityki gospodarczej i bezpieczeństwa. Zaproszenie Polski wpisuje się w tę samą logikę, jako oczekiwanie nie tyle symbolicznej obecności, ile realnego wkładu.
Dla Polski oznacza to konieczność zmiany charakteru obecności międzynarodowej: od uznania statusowego, wyrażonego zaproszeniem do prestiżowego forum, do realnej odpowiedzialności za współkształtowanie decyzji i stabilności systemu. W świecie, w którym nie istnieją już automatyczne gwarancje stabilności ani jedno centrum decyzyjne zdolne brać odpowiedzialność za porządek międzynarodowy, znaczenie zyskują państwa potrafiące samodzielnie reagować na kryzysy, ograniczać ich skutki i stabilizować swoje otoczenie. Okres przygotowań do szczytu G20 powinien więc stać się dla Warszawy okazją do zdefiniowania, jaką rolę chce i jest w stanie odgrywać w praktyce. Pytanie nie dotyczy samej obecności przy stole, lecz tego, czy zostanie ona wykorzystana do zbudowania trwałej i rozpoznawalnej roli politycznej.
Przypisy
[1] Reuters, Trump says he invited Kazakh, Uzbek leaders to G20 summit next year, 23 grudnia 2025 r.
https://www.reuters.com/world/trump-says-he-invited-kazakh-uzbek-leaders-g20-summit-next-year-2025-12-23/
[2] Notes from Poland, US invites Poland to take its “rightful place” at next year’s G20 summit, 4 grudnia 2025 r.
https://notesfrompoland.com/2025/12/04/us-invites-poland-to-take-its-rightful-place-at-next-years-g20-summit/
[3] Alexander Cooley, Great Games, Local Rules: The New Great Power Contest in Central Asia, Oxford University Press, 2019.
[4] Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, The Trans-Caspian Transport Corridor, 2023.
https://www.ebrd.com/news/publications/special-reports/the-transcaspian-transport-corridor.html
[5] Międzynarodowa Agencja Energetyczna, Critical Minerals Market Review, 2024.
https://www.iea.org/reports/critical-minerals-market-review-2024
[6] Mark Galeotti, Russia’s Wars and the Limits of Power, „Foreign Affairs”, 2023.
https://www.foreignaffairs.com/russia/russias-wars-and-limits-power
[7] Xinhua, China and Central Asia Leaders Hold First Summit in Xi’an, 19 maja 2023 r.
https://english.news.cn/20230519/1c4e3d8c7c6c4b4dbf0d8a6f5b0c3e2a/c.html
[8] Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, Russia–Central Asia Five Meeting in Dushanbe, 2025.
https://mid.ru/en/foreign_policy/news/
[9] Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), Russia and Central Asia after Ukraine, 2024.
https://www.osw.waw.pl/en/publikacje/analyses/2024-xx-xx/russia-and-central-asia-after-ukraine
[10] The Diplomat, Washington Hosts Central Asian Leaders in C5+1 Format, listopad 2025 r.
https://thediplomat.com/2025/11/washington-hosts-central-asian-leaders-in-c5-plus-1-format/
[11] Center for Strategic and International Studies (CSIS), United States Central Asia Policy Update, 2025.
https://www.csis.org/analysis/united-states-central-asia-policy-update
[12] Rada Europejska, First EU–Central Asia Summit, Samarkand, 3–4 kwietnia 2025 r.
https://www.consilium.europa.eu/en/meetings/international-summit/2025/04/03-04/
[13] Komisja Europejska, EU–Central Asia Joint Declaration, 4 kwietnia 2025 r.
https://commission.europa.eu/news/eu-central-asia-joint-declaration-2025-04-04_en
[14] John Kirton, G20 Governance and Outreach, „Global Policy Journal”, 2021.
https://www.globalpolicyjournal.com/articles/g20-governance-and-outreach
[15] The Guardian, South Africa hits back after Trump signals exclusion from G20, 27 listopada 2025 r.
https://www.theguardian.com/world/2025/nov/27/south-africa-hits-back-trump-move-g20-meeting-florida-2026
[16] Alexander Cooley, John Heathershaw, Dictators Without Borders: Power and Money in Central Asia, Yale University Press, 2017.
