„Iran i Stany Zjednoczone – Genza, stan obecny i perspektywy” – pierwszy raport Fundacji Pułaskiego w roku 2019

„Iran i Stany Zjednoczone – Genza, stan obecny i perspektywy” – pierwszy raport Fundacji Pułaskiego w roku 2019

Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego ma przyjemność przedstawić raport pt. „Iran i Stany Zjednoczone – Genza, stan obecny i perspektywy”  dotyczący relacji bilateralnych obu krajów, a także perspektywy ich rozwoju. Jest to pierwszy raport Fundacji Pułaskiego w roku 2019. Autorami raportu są eksperci związani z Fundacją Dr Robert Czulda oraz Jakub Gajda. Publikacja jest możliwa do pobrania na stronie internetowej Fundacji Pułaskiego.

Bliskie nawiązanie relacji amerykańsko-irańskich przypada na lata czterdzieste XX wieku. W 1942 roku, podczas brytyjsko-sowieckiej okupacji Iranu, w kraju tym pojawili się pierwsi amerykańscy żołnierze. W późniejszej fazie szach Iranu Mohammad Reza Pahlawi zbliżył się politycznie I gospodarczo do Stanów Zjednoczonych, widząc w nich geostrategiczną przeciwwagę dla mocarstw dominujących od kilku stuleci w regionie Bliskiego i Środkowego Wschodu: spadkobiercy Rosji – Związku Sowieckiego i Wielkiej Brytanii. Po II wojnie światowej Iran stał się dla Amerykanów ważnym przyczółkiem na Bliskim Wschodzie, dającym możliwość regionalnego oddziaływania, szczególnie w subregionie Zatoki Perskiej. W 1953 roku obawiając się komunistycznego przewrotu amerykańskie służby obaliły demokratycznie wybranego premiera Mohammada Mosaddegha I przywróciły do pełni władzy szacha Iranu, który od tego momentu jeszcze bliżej związał się ze Stanami Zjednoczonymi. W opinii dużej części irańskiego społeczeństwa – szczególnie szyickiego kleru oraz tzw. bazaru1 – Pahlawi stał się amerykańską marionetką. Jednocześnie kraj powrócił do brutalnego autorytaryzmu. Amerykańska ingerencja w obalenie Mosaddegha zniszczyła dotychczas pozytywny lub co najmniej neutralny wizerunek Stanów Zjednoczonych w Iranie. Od tego momentu nawet umiarkowani Irańczycy nie ufają Zachodowi sądząc, że ani Wielka Brytania, ani Stany Zjednoczone nie dbają o pomyślność ich narodu, lecz jedynie o własne interesy.

Dzięki wsparciu i namowom Stanów Zjednoczonych pod koniec lat pięćdziesiątych Iran zainicjował cywilny program jądrowy. Wiązało się to z planem monarchy, aby przekształcić Iran w regionalne mocarstwo. Jednym z elementów tej strategii była budowa nowoczesnych sił zbrojnych. Ambitne plany Pahlawiego wpisywały się w strategię Stanów Zjednoczonych, które wyraziły chęć dostarczenia szachowi niemal każdych ilości uzbrojenia. Ówczesna koncepcja Waszyngtonu opierała się na „dwóch filarach,” czyli wspieraniu Iranu oraz Arabii Saudyjskiej. Osłabione przegraną wojną w Wietnamie Stany Zjednoczone dążyły do tego, aby Iran stał się gwarantem bezpieczeństwa w regionie, generatorem stabilizacji i forpocztą bloku antysowieckiego. Do 1978 r. w Iranie operowało nawet 50 tysięcy nie będących Irańczykami instruktorów i doradców wojskowych, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Co znamienne w 1964 roku Stany Zjednoczone uzyskały pełen immunitet na terytorium Iranu – zarówno amerykańscy żołnierze jak i ich rodziny zostały wyłączone z odpowiedzialności prawnej przed irańskimi sądami. Jednocześnie w tym okresie doszło do pewnego napięcia na linii Waszyngton-Teheran, co wynikało z amerykańskiej krytyki wewnętrznej opartej na represjach polityki szacha oraz na poparciu przez Iran Egiptu w wojnie z Izraelem w 1973 roku. Jednocześnie szach postanowił wzmocnić swoją międzynarodową pozycję i zaczął dystansować się od Stanów Zjednoczonych. Pomimo tego strategiczne partnerstwo zostało utrzymane. Momentem zwrotnym stało się obalenie monarchy w styczniu 1979 roku i proklamowanie w tym samym roku Republiki Islamskiej, która dokonała daleko idącej reorientacji polityki wewnętrznej i zagranicznej Teheranu, w tym podejścia do Stanów Zjednoczonych. Jedną z pierwszych decyzji nowych władz była rezygnacja z wartego 7 mld dolarów zakupu uzbrojenia w Stanach Zjednoczonych oraz wstrzymanie dostaw ropy naftowej do Izraela. Iran wycofano również z Organizacji Paktu Centralnego (CENTO).

Podczas wojny Iranu z Irakiem (1980-1988), Stanom Zjednoczonym dużo bliżej było do Bagdadu niż Teheranu, choć jednocześnie prowadziły politykę tak, aby przedłużając działania zbrojne, uniemożliwić obu stronom szybkie zwycięstwo i maksymalnie je osłabić. Amerykanie w konflikt włączyli się już w 1982 roku, skreślając Irak z listy państw wspierających terroryzm. Zainicjowano także operację „Staunch.” Jej celem było zniechęcanie innych państw do sprzedawania uzbrojenia Iranowi, który został określony przez sekretarza obrony Caspara Weinbergera „krajem rządzonym przez szaleńców.2” Jednocześnie Stany Zjednoczone przymykały oko na zachodnioeuropejski eksport broni do Iranu, bowiem po cichu mówiono: „nie zależy nam na zwycięstwie Saddama, ani tym bardziej na wygranej Chomejniego.3” W 1987 roku doszło do zbrojnej konfrontacji, kiedy to Amerykanie zaczęli ochraniać tankowce na wodach Zatoki Perskiej. Była to największa operacja morska amerykańskiej marynarki wojennej od czasów II wojny światowej. Do najbardziej dramatycznego zdarzenia doszło w lipcu 1988 roku, kiedy to irański samolot pasażerski z 290 osobami na pokładzie został zestrzelony rakietą wystrzeloną z amerykańskiego krążownika. Podczas gdy Amerykanie utrzymują, że był to tragiczny błąd, Iran do tej pory uznaje atak za celowy i żąda od Waszyngtonu przeprosin oraz odszkodowań. Incydent ten pozostaje istotnym elementem oficjalnej retoryki antyamerykańskiej.

Od tego momentu relacje irańsko-amerykańskie przypominają sinusoidę o małej amplitudzie – chociaż co jakiś czas dostrzec można wolę zbliżenia to jest ona mało wyraźna, natychmiast spotyka się ze sprzeciwem w łonie tak amerykańskiego, jak również irańskiego establishmentu i kończy się niepowodzeniem. Ostatnie zbliżenie zaowocowało bezprecedensową od 1979 roku rozmową telefoniczną prezydenta Baracka Obamy i Hasanem Rouhanim i wypracowaniem umowy nuklearnej (JCPOA, Joint Comprehensive Plan of Action) światowych mocarstw z Iranem. Jednak dojście w styczniu 2018 roku do władzy w Waszyngtonie Donalda Trumpa doprowadziło do zakończenia amerykańsko-irańskiej odwilży i jednostronnego wyjścia Stanów Zjednoczonych z umowy nuklearnej. Rozpoczęła się nowa era wrogości I agresywnej retoryki, co wpływa nie tylko na relacje dwustronne, ale na całą rzeczywistość regionalną oraz światową gospodarkę.

Pobierz raport w formacie PDF