Negotiating the Same War.

Autor foto: FKP

Negocjowanie tej samej wojny. Rosyjskie kontinuum, amerykańskie cykle i dlaczego dynamika nie oznacza zmiany?

Negocjowanie tej samej wojny. Rosyjskie kontinuum, amerykańskie cykle i dlaczego dynamika nie oznacza zmiany?

15 stycznia, 2026

Negocjowanie tej samej wojny. Rosyjskie kontinuum, amerykańskie cykle i dlaczego dynamika nie oznacza zmiany?

Negotiating the Same War.

Autor foto: FKP

Negocjowanie tej samej wojny. Rosyjskie kontinuum, amerykańskie cykle i dlaczego dynamika nie oznacza zmiany?

Autor: Maciej Dachowski

Opublikowano: 15 stycznia, 2026

Koniec roku 2025

Pod koniec 2025 roku, gdy wojna w Ukrainie wchodziła w czwarty rok swojej pełnoskalowej fazy, uwaga społeczności międzynarodowej ponownie skierowała się ku Florydzie. 28 grudnia 2025 r. prezydent Wołodymyr Zełenski spotkał się z Donaldem Trumpem w Mar-a-Lago. Po spotkaniu odbyły się rozmowy delegacji za zamkniętymi drzwiami oraz telekonferencja z kilkoma europejskimi przywódcami. Wypowiadając się później dla dziennikarzy, Trump oświadczył, że „zbliżyliśmy się do końca tej okrutnej wojny”, wymieniając partnerów europejskich, w tym prezydenta Polski, jako kluczowych uczestników konsultacji[1]

Była to dyplomatyczna scena kończąca rok, starannie zaprojektowana, by zasygnalizować poczucie pilności i nową dynamikę. Dwaj liderzy, formalnie stojący po tej samej stronie konfliktu, dyskutowali o sposobach jego zakończenia, co natychmiast wywołało falę interpretacji. Sam fakt aktywności dyplomatycznej ponownie odczytano jako dowód postępu. Niektórzy komentatorzy uznali spotkanie za potwierdzenie ponownej determinacji Trumpa do spełnienia jego wieloletniej obietnicy zakończenia wojny. Inni postrzegali je przede wszystkim jako teatr polityczny, ukształtowany przez wewnętrzne potrzeby polityczne i chęć zbudowania odpowiedniego wizerunku na koniec roku.[2]

Jednak po latach walk i licznych inicjatywach dyplomatycznych, które nie zdołały jej zakończyć, skupianie się wyłącznie na intencjach Zachodu grozi przesłonięciem sedna problemu. Aby zrozumieć, dlaczego momenty takie jak spotkanie na Florydzie budzą oczekiwania, których nie są w stanie spełnić, konieczna jest zmiana perspektywy. Decydującym pytaniem nie jest to, co Waszyngton sygnalizuje u progu nowego roku, lecz to, jak te sygnały są dekodowane w Moskwie

Po niemal czterech latach pełnoskalowej wojny i ponad dekadzie od rozpoczęcia konfliktu w 2014 roku, rosyjska perspektywa nie jest już po prostu jednym z wielu punktów widzenia. Jest ona punktem odniesienia, względem którego ocenia się i kalibruje negocjacje. Tylko powracając do niej, możemy zrozumieć, dlaczego dyplomacja stała się bardziej widoczna, dlaczego mnożą się spotkania, a mimo to fundamentalna struktura konfliktu pozostaje uporczywie niezmienna. Wchodząc w 2026 r., Europa obserwuje intensyfikację działań, lecz bez odpowiadającej im zmiany strukturalnej.[3]

Kontynuacja i czas polityczny

Od 2000 roku Władimir Putin pozostaje głównym decydentem w Rosji. W tym samym okresie Stany Zjednoczone miały pięciu prezydentów, Niemcy sześciu kanclerzy, Francja czterech prezydentów, a Unia Europejska przeszła przez kilka konfiguracji instytucjonalnych. Dla Kremla ta asymetria nie jest przypadkowa, lecz strukturalna. Oczekuje się, że stanowiska Zachodu będą ulegać wahaniom wraz z cyklami wyborczymi, polityką koalicyjną i zmianami opinii publicznej, podczas gdy kluczowe interesy Rosji uznaje się za stałe.

To założenie wyjaśnia, dlaczego rosyjska dyplomacja często wydaje się zachodnim odbiorcom powtarzalna. Jest to powtarzalność celowa. Negocjacje nie są traktowane jako momenty szybkiego kompromisu, lecz jako długoterminowe procesy, mające na celu przetrzymanie zmian politycznych po drugiej stronie. Celem nie tyle jest przekonanie rywali dzisiaj, co zwycięstwo nad nimi jutro – kiedy wybory, zmęczenie lub polityczne przetasowania zmienią to, co w zachodnich stolicach staje się dopuszczalne.[4]

To długofalowe podejście poprzedza pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Było ono widoczne w grudniu 2021 r., kiedy Rosja przedstawiła Stanom Zjednoczonym i NATO projekty porozumień o bezpieczeństwie, żądając prawnie wiążących gwarancji, że Ukraina nigdy nie przystąpi do NATO, oraz wzywając do wycofania obecności wojskowej NATO w Europie Wschodniej.[5]

Kluczowym punktem dla zrozumienia tej wojny nie jest sam fakt zgłoszenia tych żądań, ale to, że zostały one wyartykułowane przed lutym 2022 r. i że ich wewnętrzna logika pozostaje od tego czasu stabilna. Wojna, która rozpoczęła się dwa miesiące później, nie wprowadziła nowych rosyjskich celów. Oznaczała przejście od sygnalizacji dyplomatycznej do egzekwowania siłowego, gdy stało się jasne, że Zachód stanowczo odrzucił Rosyjskie żądania. Z punktu widzenia Moskwy luty 2022 r. nie oznaczał klęski dyplomacji, lecz jej eskalację innymi środkami.[6]

Od wczesnych rozmów do zarządzanej dyplomacji

Pierwsze tygodnie pełnoskalowej inwazji przyniosły to, co z perspektywy czasu mogło być momentem najbliższego, bezpośredniego kontaktu negocjacyjnego między Rosją a Ukrainą na dużą skalę. Rozmowy prowadzone na Białorusi, a później w Stambule w marcu i kwietniu 2022 r., ujawniły strukturalną linię uskoku, która nie przesunęła się do dziś. Rosja naciskała na warianty neutralności i długoterminowych ograniczeń, podczas gdy Ukraina dążyła do realnych i egzekwowalnych gwarancji bezpieczeństwa. Rozmowy te upadły, nie dlatego, że wyczerpały się kanały komunikacji, lecz dlatego, że zasadniczy spór strategiczny pozostał nierozwiązany.[7]

W Moskwie wyciągnięto z tego dwie jasne lekcje. Po pierwsze, trwałe wsparcie Zachodu może poszerzyć horyzont negocjacyjny Ukrainy, zmniejszając gotowość Kijowa do zaakceptowania układów zamrażających jego sojusze strategiczne. Po drugie, jakiekolwiek zawieszenie broni niepowiązane z wiążącymi ograniczeniami strategicznymi grozi staniem się pauzą operacyjną, a nie krokiem w stronę uregulowania konfliktu. W rosyjskiej logice stawianie procesu ponad fundamentami nie jest neutralne. Jest mechanizmem umożliwiającym dozbrojenie, okopanie się i pogłębienie zachodnich zobowiązań militarnych.

Ta logika tłumaczy konsekwentny nacisk Kremla na tzw. „przyczyny źródłowe” (root causes) w trakcie całej wojny. Centralną kwestią z perspektywy Moskwy nigdy nie była mapa, lecz architektura bezpieczeństwa wokół Ukrainy. Kalendarium Biblioteki Izby Gmin pokazuje, że kryzys eskalował na przełomie 2021 i 2022 roku właśnie wokół sporów o postawę NATO i strategiczną trajektorię Ukrainy, zanim Rosja formalnie uznała tzw. Doniecką i Ługańską Republiki Ludowe 21 lutego 2022 r. i rozpoczęła inwazję trzy dni później.

Gdy w 2025 roku dyplomacja powróciła na najwyższy szczebel polityczny, podejście to pozostało niezmienione. Szczyt Trump-Putin w Anchorage na Alasce, który odbył się 15 sierpnia 2025 r., miał ogromne znaczenie symboliczne, wskrzeszając model dyplomacji opartej na przywódcach i transakcyjności, dobrze znany Moskwie. Jednak według większości relacji spotkanie to nie przyniosło merytorycznej zmiany w stanowisku Rosji. Potwierdzono gotowość do dialogu, ale kluczowe żądania pozostały zakotwiczone w tych samych ramach koncepcyjnych, skupionych wokół NATO i długoterminowej przynależności do bloków.[8]

Pod koniec 2025 roku ta ciągłość zderzyła się z rosnącą presją polityczną na Zachodzie, by wykazać postępy. W Waszyngtonie przez miesiące debatowano nad tzw. 28-punktowym planem pokojowym Trumpa. Jednak 24 grudnia 2025 r. agencja Reuters poinformowała, że Ukraina przeszła do zrewidowanej, 20-punktowej propozycji, opisanej wprost jako ewolucja wcześniejszego projektu. Rewizja ta miała na celu zawężenie rozbieżności, pozostawiając jednak kluczowe spory nierozwiązane, w tym kontrolę terytorialną i status Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Cztery dni później, spotkanie Trump-Zełenski na Florydzie odbyło się w tym właśnie kontekście, a publiczne oświadczenia przyznawały istnienie zarówno postępu, jak i trwałość „ciernistych problemów”.

Sekwencja ta ilustruje szerszy wzorzec. Zachodnia dyplomacja coraz częściej stara się przełożyć polityczną pilność na ustrukturyzowane dokumenty i widoczne procesy. Z perspektywy Moskwy dokumenty nie zmieniają jednak parametrów strukturalnych konfliktu. One jedynie nadają im nowe ramy. Dla Kijowa jedność koalicji jest egzystencjalna. Dla Kremla jest to zmienna, którą należy testować, osłabiać i przetrzymać, a nie do której należy się dostosowywać.

Witkoff jako pośrednik: dyplomacja transakcyjna spotyka historyczną doktrynę

W ten proces włączył się Steve Witkoff, wysłannik Trumpa, którego rola stała się kluczowa właśnie dlatego, że nie jest on tradycyjnym ekspertem od spraw rosyjskich. Reuters donosił o wielokrotnych kontaktach Witkoffa z Moskwą w 2025 r., w tym o planach kolejnej podróży zapowiedzianej na 22 kwietnia 2025 r., a później o spotkaniach na wysokim szczeblu i sposobie ich inscenizacji przez Kreml.

2 grudnia 2025 r. Reuters poinformował, że Putin spotkał się z Witkoffem (oraz Jaredem Kushnerem) na ponad cztery godziny w Moskwie, co podkreśliło, jak bardzo kanał ten stał się osobisty i bezpośredni.

Dla Moskwy Witkoff jest użyteczny nie dlatego, że posiada głęboką wiedzę o Rosji, lecz dlatego, że uosabia styl negocjacji, który Kreml doskonale rozumie: kanał nastawiony na wynik, bezpośrednio powiązany z liderem i mniej skrępowany doktrynami sojuszniczymi. Istnieje jednak ryzyko: podejście transakcyjne może przedkładać doraźny sukces nad trwałość rozwiązań

Nie chodzi o to, że Witkoff jest nieskuteczny, lecz o to, że rosyjska doktryna negocjacyjna nie jest transakcyjna w ten sam sposób. Dąży ona do prawnie wiążących ograniczeń, strategicznego cofnięcia wpływów i przedefiniowania porządku bezpieczeństwa w Europie. Gdy te dwa style się spotykają, Kreml prawie zawsze będzie próbował przekuć transakcję w nową strukturę.

O co negocjuje Rosja i gdzie nas to zostawia w 2026 roku

Na tym etapie kontinuum staje się nieuniknione. Nawet jeśli formaty dyplomatyczne ulegają zmianie, a wysłannicy kursują między stolicami, kluczowe stanowisko Moskwy pozostaje rozpoznawalne od grudnia 2021 r. Ukraina nie może stać się platformą NATO. NATO musi zostać ograniczone w pobliżu granic Rosji. Pozimnowojenny ład bezpieczeństwa w Europie musi zostać zrewidowany. Elementy te nie drgnęły mimo trzech lat wojny, sankcji i negocjacji.[9]

Terytorium ma w tych ramach znaczenie, ale nie jest główną osią negocjacji. Funkcjonuje jako dźwignia, symbol i kapitał przetargowy, a często jako środek wymuszający uznanie nowej rzeczywistości bezpieczeństwa. Głębszy spór dotyczy przynależności i egzekwowania zobowiązań: kto określa długoterminową postawę bezpieczeństwa Ukrainy i kto gwarantuje ją w praktyce.

Dlatego w relacji Reutersa z grudniowego spotkania na Florydzie w 2025 r. gwarancje bezpieczeństwa i tzw. kwestie sporne pozostają centralne. To wyjaśnia również, dlaczego prezydent Zełenski wielokrotnie odwołuje się do ograniczeń krajowych i konstytucyjnych przy ewentualnych ustępstwach, w tym potrzeby zgody parlamentu czy poparcia społecznego.[10] Z perspektywy Moskwy te ograniczenia nie są przeszkodami w negocjacjach. Są częścią terenu negocjacyjnego.

W tym świetle dynamika wygenerowana wokół Waszyngtonu i Florydy pod koniec roku niekoniecznie jest groźna dla Kremla. Może być wręcz użyteczna. Każde publiczne zaangażowanie Zachodu w konkretny plan tworzy polityczną presję na dowiezienie rezultatów. Każdy zadeklarowany termin zwiększa pokusę wymiany długoterminowej egzekwowalności na krótkoterminowy efekt wizerunkowy. Czas, po raz kolejny, staje się aktywem strategicznym.

Gdy Europa wkracza w rok 2026, krajobraz dyplomatyczny wydaje się zatłoczony. Szczyt przywódców w Anchorage w sierpniu. Spotkania w Genewie w listopadzie. Dyplomacja wahadłowa do Moskwy w grudniu. Szeroko nagłośnione spotkanie Zełenski-Trump na koniec roku. Jednak pod tą warstwą aktywności rdzeń struktury pozostaje nienaruszony.

Rosja nie zrewidowała w znaczący sposób logiki strategicznej, którą położyła na stole przed wybuchem wojny. Zachód z kolei nie rozwiązał jeszcze centralnej kwestii egzekwowalności – tego, czy jest gotów i zdolny zaoferować gwarancje bezpieczeństwa na tyle silne, by uczynić jakiekolwiek porozumienie trwałym i odstraszyć ponowną agresję.

W tym sensie rok kończy się nie zamknięciem, lecz jasnością. Negocjacje nie dotyczą przede wszystkim odkrycia nowego kompromisu. Dotyczą tego, czy Zachód ostatecznie uzna wieloletnie żądania Rosji za negocjowalne i czy Rosja zdoła wykorzystać czas, presję oraz cykle polityczne, aby do tego doprowadzić.

Dla decydentów u progu 2026 roku głównym ryzykiem jest pomylenie aktywności dyplomatycznej ze zmianą strategiczną. Dla Moskwy dyplomacja jest częścią pola bitwy, a pole bitwy jest częścią dyplomacji. Kontinuum nie jest jedynie tłem. Jest celem samym w sobie.

Przypisy
[1] Reuters, Trump says progress made after meeting Zelenskiy in Florida, 28 December 2025.
https://www.reuters.com/world/europe/trump-says-progress-made-after-meeting-zelenskiy-florida-2025-12-28/
[2] Financial Times, Why Trump may struggle to force an end to the war in Ukraine, 3 December 2025.
https://www.ft.com/content/ukraine-trump-war-leverage-analysis
[3] House of Commons Library, Conflict in Ukraine A timeline 2014 present, updated 2025.
https://commonslibrary.parliament.uk/research-briefings/cbp-9847/
[4] Nik Hynek and Michal Šenk, Ukraine Russia peace plans historical lessons operationalising criteria and comparative assessment, Peacebuilding, November 2025.
https://doi.org/10.1080/21647259.2025.2585235
[5] Russian Ministry of Foreign Affairs, Draft Treaty between the United States of America and the Russian Federation on Security Guarantees, December 2021
[6] House of Commons Library, Conflict in Ukraine A timeline 2014 present, updated 2025.
https://commonslibrary.parliament.uk/research-briefings/cbp-9847/
[7] Anton Troianovski et al., Ukraine–Russia Peace Is as Elusive as Ever. But in 2022 They Were Talking, The New York Times, 15 June 2024.
https://www.nytimes.com/interactive/2024/06/15/world/europe/ukraine-russia-ceasefire-deal.html
[8] Reuters, Trump and Putin meet in Alaska as talks focus on Ukraine war, 15 August 2025.
https://www.reuters.com/world/trump-putin-meet-alaska-ukraine-war-2025-08-15/
[9] Russian Ministry of Foreign Affairs, Draft Treaty between the United States of America and the Russian Federation on Security Guarantees, December 2021.
https://www.mid.ru/en/foreign_policy/rso/nato/1790803/
[10] Reuters, Trump says progress made after meeting Zelenskiy in Florida, 28 December 2025.
https://www.reuters.com/world/europe/trump-says-progress-made-after-meeting-zelenskiy-florida-2025-12-28/