Polska polityka zagraniczna na szkolną „4”

Polska polityka zagraniczna na szkolną „4”

„Polska polityka zagraniczna w ostatnich pięciu latach jest jak człowiek o kulach: ciąży w lewo, ciąży w prawo, ale ruch jest – zmienia się tylko trajektoria” –  stwierdził moderujący debatę o polskiej polityce zagranicznej dziennikarz „Wprost” Grzegorz Lewicki. W dyskusji zorganizowanej przez Fundacje im. Kazimierza Pułaskiego wzięli udział Paweł Zalewski (PO), Witold Waszczykowski (PIS), Zbyszek Zaborowski (SLD) oraz Stanisław Żelichowski.  

W pierwszej części debaty uczestnicy skoncentrowali się na próbie oceny polskiej polityki zagranicznej. Zdaniem Pawła Zaleskiego działania rządu RP na arenie zagranicznej zasługują na najwyższą ocenę. Były deputowany do PE podkreślił, że najważniejszy jest „efekt w zestawieniu z możliwościami (…), Polska uzyskała korzyści tam, gdzie pozwalały okoliczności, a straty zostały zminimalizowane”. Przedstawiciel PO podkreślił, że polsko-rosyjskie stosunki uległy pogorszeniu w konsekwencji wsparcia demokratycznych aspiracji Ukraińców. Za sukces należy natomiast uznać proces budowania pozycji Polski na forum Unii Europejskiej (jak np. wybór Donalda Tuska na stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej). Również Zbyszek Zaborowski z SLD pozytywnie ocenił działania polskich dyplomatów. Zaznaczył, jednak że dyplomacja RP „nie wykorzystała wszystkich pojawiających się szans”, o czym świadczy np. brak przedstawicieli RP w trakcie rozmów w formacie normandzkim. Z kolei Stanisław Żelichowski – stwierdził, że dyplomacja RP zasługuje „na piątkę”. Poseł podkreślił, że „polityka jest sztuką osiągania celów i umiejętnością przewidywania”. Jego zdaniem polska dyplomacja zawiodła przede wszystkim w drugim elemencie, ponieważ nie udało się przewidzieć rosyjskiej agresji na Krym.

Najbardziej negatywnie odniósł się do ostatniego pięciolecia Witold Waszczykowski, który skrytykował Radosława Sikorskiego za niewłaściwe dobieranie instrumentów dyplomatycznych. Zdaniem Waszczykowskiego spotkanie w formacie Trójkąta Królewieckiego (Polska, Niemcy, Rosja) zostało krytycznie przyjęte przez Bałtów i nie przyniosło realnych korzyści. Ponadto w ostatniej kadencji zarzucono współpracę z ważnymi partnerami Polski – Gruzją i Rumunią. Zdaniem przedstawiciela PiS rządzący zapomnieli, że bezpieczeństwo kraju nie jest stanem danym raz na zawsze, przez co poziom bezpieczeństwa RP „jest obecnie niższy niż państw Europy Zachodniej”.  Polityk podkreślił również, że „Format normandzki” oraz negocjacje w Mińsku stanowią wyjście naprzeciw oczekiwaniom Moskwy.

Politycy odnieśli się również do decyzji o wyborze zestawów Patriot w ramach programu „Wisła” oraz planu zakupu francuskich helikopterów Caracal. Zbyszek Zaborowski zwrócił uwagę, że Ministerstwo Obrony Narodowej przeznaczało w ostatnich latach niewystarczające środki na badania i rozwój, co w konsekwencji doprowadziło do porażki polskich w przedsiębiorstw w przetargach zbrojeniowych. Paweł Zalewski podkreślił natomiast znaczenie reorientacji polskiej armii z funkcji ekspedycyjnych na zadania związane z obroną terytorialną. Polityk zaznaczał ponadto, że oceną realizowanych obecnie przetargów powinni zająć się eksperci, a nie politycy. Z kolei zdaniem Witolda Waszczykowskiego, „w Wojsku Polskim panuje chaos”, a sposób podjęcia decyzji o zakupie sprzętu dla polskiej armii jest błędny. Według polityka ujawnienie zwycięskiego kontrahenta utrudnia rozmowy na temat ostatecznej wartości przetargu.

Uczestnicy konferencji dyskutowali także o głównych wyzwaniach związanych z polityką energetyczną Unii Europejskiej. Minister Waszczykowski przypomniał, iż decyzja UE o obniżeniu emisji CO2 szkodzi konkurencyjności polskiej gospodarki. Jednocześnie zwrócił uwagę na opóźnienia związane z budową terminala LNG w Świnoujściu, który powstaje przy współudziale firm powiązanych z Gazpromem. Zdaniem polityka PiS podobnie nieefektywnie prowadzona jest budowa elektrowni atomowej, na którą wydatkowane są ogromne środki, a jak dotąd nie wyznaczono jej ostatecznej lokalizacji. Porażką zakończył się także projekt eksploatacji złóż gazu łupkowego, a promowany dotychczas model unii energetycznej w ramach UE całkowicie stracił wiarygodność. Stanisław Żelichowski przypomniał natomiast, że do tej pory przeprowadzono jedynie 123 odwierty z 300 zaplanowanych. Przedstawiciel PSL sceptycznie odniósł się do planowanego na ten rok w Paryżu „Szczytu Ziemi” –  postawa Stanów Zjednoczonych oraz Chin, które są przeciw zmniejszeniu emisji dwutlenku węgla, podważa zasadność forsowanej przez UE polityki ochrony środowiska.

W ostatniej części spotkania uczestnicy debatowali o przyszłości skonfliktowanej z Rosją Ukrainy. Minister Waszczykowski podkreślił potrzebę wywierania presji na Rosję w wykonywaniu porozumienia Mińsk 2, co zagwarantowałoby Ukraińcom osiem miesięcy na przeprowadzenie niezbędnych reform. Przedstawiciel PiS podkreślił, że rząd RP powinien wysłać na Ukrainę zespoły eksperckie ds. reformy prawnej i samorządowej, co przyspieszyłoby procesy legislacyjne.

Zdaniem Pawła Zalewskiego najpoważniejszym wyzwaniem stojącym przed Ukrainą nie jest rosyjska inwazja, lecz brak reform. Polityk zaznaczył, że opracowano już stosowny projekt ustawy o decentralizacji, nie został on jednak zaakceptowany, gdyż oznaczałoby to utratę wpływów administracji centralnej. Poseł SLD Zbyszek Zaborowski zauważył natomiast, że Ukraińcy otrzymali do końca grudnia 2014 r. wsparcie z Polski w wysokości 17 mln zł i „wbrew rządowej propagandzie to niewielka kwota wysłana w postaci pomocy materialnej jak koce czy piekarnia polowa”. Przedstawiciel SDL stwierdził ponadto, że w opinii rosnącej grupy Polaków pomoc dla Ukrainy odbywa się kosztem obywateli RP.

Oprac. Wojciech Łysek

Zdjęcie: PolandMFA