Rosja
Autor foto: Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego



Rosja
Autor foto: Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego
Aktor niekonieczny. Znikanie Rosji z systemu międzynarodowego
Autor: Maciej Dachowski
Opublikowano: 12 lutego, 2026
Mimo utrzymywania retoryki mocarstwowej Rosja stopniowo traci zdolność do pełnienia funkcji systemowych, które przez dekady czyniły ją aktorem niezbędnym w porządku międzynarodowym. Zmiana ta nie polega na fizycznym wycofaniu Rosji z poszczególnych regionów świata ani na zaniku jej zdolności wojskowych. Dotyczy ona utraty zdolności kształtowania reguł, stabilizowania otoczenia oraz ponoszenia odpowiedzialności za porządek międzynarodowy poza bezpośrednim obszarem własnego sąsiedztwa, a w coraz większym stopniu także w jego obrębie [1].
Warto przypomnieć, że przez ostatnie dekady Rosja w wielu regionach realnie pełniła funkcje regulacyjne. Była kluczowym gwarantem zawieszenia broni na Kaukazie Południowym, centralnym aktorem rozmów dotyczących Syrii po 2015 roku, współregulatorem globalnej architektury kontroli zbrojeń oraz dominującym dostawcą energii dla części Europy. Jej zgoda lub sprzeciw miały znaczenie strukturalne dla stabilności wybranych obszarów. Tym wyraźniejszy jest dziś kontrast między tamtą pozycją a obecną trajektorią.
Rosja pozostaje obecna w wielu regionach świata, jednak coraz częściej jest to obecność pozbawiona charakteru systemowego. Przybiera ona formę doraźnych interwencji, ochrony wybranych reżimów, kontraktów surowcowych lub wsparcia nieregularnych struktur bezpieczeństwa. Tego typu działania pozwalają na utrzymanie wpływu taktycznego, lecz nie przekładają się na zdolność długofalowego porządkowania otoczenia. W tym sensie rosyjska obecność coraz częściej oznacza outsourcing przemocy, a nie pełnienie funkcji stabilizacyjnych.
Bliższe przyjrzenie się temu procesowi akurat na początku 2026 wydaje się najbardziej trafne ponieważ obserwujemy dzisiaj niebywałe zagęszczenie wydarzeń, które pozwala uchwycić w pełni skalę i konsekwencje tego zjawiska. Pełnoskalowa wojna przeciwko Ukrainie, trwająca od 2022 roku, stała się istotnym czynnikiem strukturalnym, który wydaje się długofalowo ograniczył rosyjskie możliwości działania poza tym jednym teatrem wojennym [2]. Koncentracja zasobów militarnych, finansowych i politycznych na Ukrainie przełożyła się na spadek zdolności projekcji siły, ochrony sojuszników oraz egzekwowania interesów gospodarczych w innych regionach świata [3].
Rosja stopniowo traci zdolność pełnienia ról, które odróżniają aktora systemowego od uczestnika doraźnych interwencji. Coraz rzadziej okazuje się niezbędna do projektowania i wdrażania rozwiązań politycznych, bezpieczeństwa i infrastrukturalnych, nawet w regionach, w których pozostaje fizycznie obecna. W praktyce jej sprawczość coraz częściej ogranicza się do reakcji deklaratywnych wobec działań podejmowanych przez innych aktorów, także w sprawach bezpośrednio dotyczących jej interesów lub interesów jej sojuszników.
Erozja zdolności, nie jednorazowa porażka
Erozja rosyjskiej zdolności do pełnienia ról systemowych nie jest hipotezą ani projekcją. Jest ona widoczna w sekwencji konkretnych zdarzeń z lat 2014–2026, obejmujących regiony, w których Rosja jeszcze niedawno aspirowała do roli gwaranta bezpieczeństwa, pośrednika politycznego lub kluczowego partnera gospodarczego.
Na Kaukazie, który przez dekady stanowił istotny element rosyjskiej pozycji międzynarodowej, erozja zdolności systemowych ma wyraźny i strukturalny charakter. We wrześniu 2023 roku Rosja nie była w stanie zapobiec ofensywie Azerbejdżanu w Górskim Karabachu ani ochronić Armenii mimo formalnych zobowiązań sojuszniczych wynikających z członkostwa w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym [4]. W latach 2024–2025 Erywań zamroził udział w strukturach ODKB, odmówił udziału w rosyjskich ćwiczeniach wojskowych i zaprosił misję obserwacyjną Unii Europejskiej na swoją granicę [5]. Oznaczało to faktyczne zakwestionowanie rosyjskiej roli jako gwaranta bezpieczeństwa w regionie.
W Azji Środkowej proces ten przebiega bez gwałtownych kryzysów, lecz ma równie głęboki charakter systemowy. Kazachstan odmówił uznania rosyjskich aneksji terytorialnych w Ukrainie i konsekwentnie rozwija alternatywne korytarze transportowe, ograniczając zależność od Rosji jako państwa tranzytowego [6]. Turkmenistan od ponad dekady systematycznie zwiększa eksport gazu do Chin, które stały się jego dominującym odbiorcą, stopniowo wypierając Rosję z roli kluczowego partnera energetycznego [7]. Jednocześnie Moskwa okazała się niezdolna do skutecznego wygaszenia serii zbrojnych starć granicznych między Kirgistanem a Tadżykistanem, mimo obecności wojskowej i formalnych zobowiązań sojuszniczych [8].
Również w relacjach z Chinami widoczna jest zasadnicza zmiana charakteru rosyjskiej pozycji. Partnerstwo określane dotąd jako „strategiczne” coraz wyraźniej traci cechy relacji podmiotowej i asymetrycznie przesuwa się na korzyść Pekinu [9][10]. Rosja pozostaje istotnym dostawcą surowców energetycznych i zasobów, jednak jej zdolność do współkształtowania warunków współpracy uległa wyraźnemu ograniczeniu. Warunki handlowe, kierunki inwestycji infrastrukturalnych oraz architektura logistyczna są w coraz większym stopniu definiowane przez Chiny, podczas gdy Rosja pełni rolę adaptacyjną, a nie inicjatywną. Relacja ta przestaje wzmacniać rosyjską sprawczość międzynarodową i coraz częściej kompensuje jej utratę w innych kierunkach, pogłębiając zależność zamiast tworzyć alternatywny biegun porządku międzynarodowego.
W relacjach z Indiami erozja rosyjskiej roli systemowej ma charakter funkcjonalny, a nie deklaratywny. Na przełomie 2025 i 2026 roku Indie zaczęły wyraźnie ograniczać import rosyjskiej ropy pod presją handlową Stanów Zjednoczonych oraz w związku z nowym porozumieniem celnym z Waszyngtonem, co podważyło jeden z kluczowych filarów współpracy gospodarczej z Moskwą [11]. Równolegle sankcje i narastające problemy rozliczeniowe w rublach i rupiach osłabiły współpracę finansową, a Rosja przestała być stabilnym partnerem rozliczeniowym. Najbardziej trwały charakter ma jednak dywersyfikacja zbrojeniowa: Indie systematycznie zmniejszają udział rosyjskiego sprzętu wojskowego na rzecz dostawców z Francji, Stanów Zjednoczonych i Izraela, kierując się problemami z dostępnością części zamiennych i serwisem w warunkach wojny. Relacja indyjsko-rosyjska nie ulega zerwaniu, lecz traci charakter strategiczny i coraz wyraźniej przesuwa się w stronę relacji transakcyjnej, w której Rosja przestaje pełnić funkcję niezbędnego partnera [12][13].
Na Bliskim Wschodzie, w relacjach z Iranem, erozja rosyjskiej roli systemowej widoczna jest w utracie zdolności do pełnienia funkcji pośrednika i stabilizatora. Retoryczne partnerstwo rosyjsko-irańskie, intensyfikowane po 2022 roku i obejmujące współpracę wojskową oraz energetyczną, nie przełożyło się na realną zdolność Moskwy do łagodzenia ani równoważenia rosnącej presji Stanów Zjednoczonych wobec Teheranu [14]. Kluczowe decyzje dotyczące sankcji, negocjacji oraz regionalnej deeskalacji zapadały poza rosyjskimi formatami. Najbardziej czytelnym tego przykładem była normalizacja relacji między Iranem a Arabią Saudyjską, przeprowadzona przy mediacji Chin i bez udziału Rosji, mimo jej wieloletnich ambicji do odgrywania roli rozgrywającego na Bliskim Wschodzie [15]. W praktyce oznacza to, że Moskwa przestała być aktorem zdolnym do łączenia sprzecznych interesów regionalnych oraz do wpływania na strategiczne wybory Iranu w relacji z Zachodem, nawet tam, gdzie utrzymuje bliskie kanały dwustronne.
W Syrii doszło do całkowitego załamania rosyjskiej roli jako gwaranta reżimu. Obalenie Baszara al-Asada i powstanie nowego rządu oznaczały strategiczną porażkę Moskwy w jednym z kluczowych obszarów jej pozazachodniej projekcji siły. Rosja, mimo wieloletniej obecności wojskowej i politycznej oraz decydującej roli w utrzymaniu reżimu po 2015 roku, nie była w stanie ani zapobiec jego upadkowi, ani narzucić warunków transformacji politycznej[16].
Zmiana władzy w Damaszku ujawniła, że rosyjska obecność wojskowa nie przekłada się na zdolność kontroli procesów politycznych w warunkach kryzysu. Decyzje nowego rządu dotyczące potencjalnego ograniczenia rosyjskiej obecności wojskowej, w tym rozmowy na temat opuszczenia przez Rosję bazy w Kamiszli, potwierdziły utratę przez Moskwę pozycji kluczowego aktora decyzyjnego. Syria przestała być obszarem, w którym Rosja była w stanie stabilizować porządek polityczny lub pełnić funkcję rozstrzygającą.
W Ameryce Łacińskiej erozja rosyjskiej sprawczości ujawniła się poprzez brak zdolności do ochrony kluczowych sojuszników. Kulminacją była operacja wojskowa Absolute Resolve i neutralizacja reżimu Nicolása Maduro. Mimo wieloletniego wsparcia ze strony Moskwy, obejmującego sprzedaż uzbrojenia, współpracę energetyczną oraz polityczną osłonę Wenezueli na forach międzynarodowych, Rosja nie była w stanie ani odstraszyć Stanów Zjednoczonych, ani skutecznie zareagować na działania wymierzone w jej interesy [17]. Jej odpowiedź ograniczyła się do deklaracji dyplomatycznych. Równolegle administracja amerykańska nasilała presję wobec Kuby, bez zauważalnej reakcji ze strony Kremla [18].
Jeszcze bardziej wymowny był brak zdolności Rosji do ochrony własnych interesów gospodarczych. W styczniu 2026 roku amerykańska Straż Przybrzeżna, wspierana przez siły specjalne i lotnictwo, zajęła na wodach międzynarodowych dwa tankowce tzw. rosyjskiej „floty cieni”, wykorzystywane do transportu ropy z Wenezueli i Iranu [19]. Operacje te przeprowadzono mimo formalnego przejęcia przez Rosję bandery jednostek oraz mimo obecności rosyjskich okrętów w rejonie. Kreml ograniczył się do protestów prawnych i konsularnych, nie podejmując działań eskalacyjnych.
W Afryce proces ten przybrał formę dezintegracji rosyjskiej obecności wojskowej. Po śmierci Jewgienija Prigożyna w 2023 roku struktury dawnej Grupy Wagnera uległy rozproszeniu, a kontrakty w Mali, Nigrze i Republice Środkowoafrykańskiej zostały osłabione lub renegocjowane [20]. Rosyjska obecność coraz rzadziej ma charakter wpływu politycznego, a coraz częściej sprowadza się do świadczenia usług bezpieczeństwa. W Libii, mimo utrzymywania rosyjskiej obecności wojskowej, realną dynamikę konfliktu i procesu politycznego kształtują inni aktorzy, przede wszystkim Turcja oraz formaty międzynarodowe wspierane przez ONZ i państwa europejskie [21].
Kluczowe pytanie nie dotyczy dziś tego, czy Rosja pozostaje państwem silnym. Niewątpliwie dysponuje ona znacznym potencjałem militarnym, surowcowym i eskalacyjnym. Pytanie brzmi raczej, jaki charakter ma jej siła. Coraz częściej nie przekłada się ona na zdolność regulowania i stabilizowania otoczenia, lecz na możliwość blokowania, destabilizowania i generowania kosztów. W tym sensie Rosja nie znika z systemu międzynarodowego jako bardzo istotny gracz, lecz stopniowo przestaje pełnić rolę jego regulatora, coraz częściej funkcjonując jako aktor zdolny do zakłócania, a nie współtworzenia trwałego ładu.
Okno możliwości. Państwa średnie między biernością a współtworzeniem ładu
Wspólnym mianownikiem opisanych procesów nie jest ich skala ani tempo, lecz ich konsekwencja systemowa. Zmiana, która się ujawnia, nie polega na zastąpieniu jednego mocarstwa innym ani na przejściu do nowego stabilnego ładu, lecz na osłabieniu zdolności jednego z dotychczasowych aktorów do pełnienia funkcji regulacyjnych w wielu kluczowych domenach jednocześnie. To właśnie ta luka definiuje obecny moment. Obserwowane dziś zjawiska nie powinny być opisywane w kategoriach końca czy przełomu, lecz jako otwierające się okno możliwości. Możliwości projektowania i wdrażania rozwiązań politycznych, infrastrukturalnych i instytucjonalnych tam, gdzie przez dekady Rosja była uznawana za niezbędnego pośrednika, gwaranta lub regulatora, a jej zdolność do pełnienia funkcji stabilizacyjnych ulega systematycznemu osłabieniu.
Historyczny precedens dla takiej sytuacji miał miejsce już w latach 90. Po rozpadzie Związku Radzieckiego powstała przestrzeń do budowy alternatywnych wobec Rosji połączeń energetycznych i infrastrukturalnych. Projekty realizowane wówczas na Kaukazie Południowym, z rurociągiem Baku–Tbilisi–Ceyhan jako najbardziej znanym przykładem, nie były efektem hegemonii jednego państwa, lecz rezultatem skoordynowanych działań państw średnich, wspieranych politycznie przez Zachód. Kluczowe było wówczas nie pokonanie Rosji, lecz to, że dało się ją pominąć w projektowaniu nowych szlaków i formatów współpracy.
Podobna luka, widoczna dziś w sąsiedztwie Rosji, tworzy przestrzeń dla państw średnich. Nie zastępują one mocarstw ani nie wchodzą z nimi w globalną rywalizację, lecz zaczynają współorganizować porządek międzynarodowy w obszarach funkcjonalnych istotnych z ich perspektywy: infrastrukturze, logistyce, energetyce oraz odporności gospodarczej. W tym sensie ich znaczenie nie wynika z potencjału militarnego, politycznego czy nawet ekonomicznego, lecz ze zdolności do inicjowania projektów, koordynowania koalicji oraz wykorzystywania sprzyjającego momentu politycznego.
Dla Polski konsekwencje tej zmiany są bezpośrednie. Naturalnym i strategicznie kluczowym obszarem działania staje się pas regionów na południu i południowym wschodzie Rosji, obejmujący Kaukaz Południowy oraz szeroko rozumianą Azję Centralną, gdzie rosyjska zdolność do pełnienia funkcji gwaranta i regulatora ulega systematycznemu osłabieniu. Proces ten zachodzi w warunkach braku trwałych mechanizmów zastępczych, co generuje narastające ryzyka bezpieczeństwa, niestabilność infrastrukturalną oraz presję migracyjną i energetyczną, odczuwalne również w Europie.
W latach 90. Polska nie dysponowała ani skalą gospodarczą, ani pozycją polityczną pozwalającą na aktywne oddziaływanie w tym obszarze. Dziś sytuacja jest zasadniczo inna. Jako 20. gospodarka świata, kluczowy hub logistyczny i polityczny w kontekście wojny w Ukrainie oraz istotny aktor w ramach UE i NATO, Polska posiada zdolność do inicjowania działań wykraczających poza bierne reagowanie. Oznacza to możliwość budowania bezpośrednich partnerstw z państwami regionu oraz współkształtowania formatów współpracy regionalnej, przy jednoczesnym wykorzystywaniu instrumentów i mechanizmów Unii Europejskiej jako narzędzi wsparcia, finansowania i legitymizacji. W tym ujęciu UE nie zastępuje polskiej sprawczości, lecz ją wzmacnia i skaluje.
Jednocześnie, formaty takie jak G20 nie powinny być traktowane jako cel prestiżowy, lecz jako instrument selekcji i koordynacji aktorów funkcjonalnych. Praktyka zaproszeń na szczyt G20 w 2026 roku, obejmująca równolegle Polskę, Kazachstan i Uzbekistan, pokazuje, że format ten coraz wyraźniej służy identyfikowaniu państw zdolnych do wnoszenia realnego wkładu w stabilność systemu, zwłaszcza w obszarach infrastruktury, logistyki, surowców i bezpieczeństwa łańcuchów dostaw. W tym sensie G20 może stać się platformą budowania koalicji państw średnich wokół projektów, w których Rosja przestaje być punktem odniesienia jako regulator, a jej udział nie jest warunkiem skutecznego działania w sferze funkcjonalnej.
Z tej zmiany powinni zdawać sobie sprawę przede wszystkim decydenci polityczni w Europie i Stanach Zjednoczonych, w szczególności w kontekście potencjalnych rozmów pokojowych i formatów negocjacyjnych dotyczących zakończenia wojny w Ukrainie. Rosja pozostaje niezbędną stroną rozmów jako państwo prowadzące wojnę i dysponujące zdolnością eskalacyjną. Jej udział jest warunkiem zakończenia konfliktu oraz ustaleń w zakresie kontroli zbrojeń. Nie oznacza to jednak automatycznego przywracania jej roli współgwaranta przyszłej architektury bezpieczeństwa.
Oddzielenie tych dwóch funkcji ma znaczenie zasadnicze. Rosja będzie uczestniczyć w rozmowach jako strona konfliktu, lecz nie powinna być traktowana jako regulator czy architekt ładu regionalnego, którego stabilność zależy od jej trwałej roli gwarancyjnej. Mechanizmy bezpieczeństwa, współpracy infrastrukturalnej i integracji regionalnej mogą być projektowane w sposób, który ogranicza jej pole manewru, nie opierając się na jej zdolności do stabilizowania otoczenia.
Z perspektywy Polski ta logika ma znaczenie fundamentalne. Jako państwo bezpośrednio dotknięte skutkami wojny oraz kluczowy aktor wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej, Polska ma interes w tym, aby proces negocjacyjny dotyczący zakończenia wojny w Ukrainie nie odtwarzał hierarchii sprzed 2022 roku, w której Rosja była automatycznie wynoszona do roli współarchitekta stabilności regionalnej. Trwały porządek po wojnie może być budowany z udziałem Rosji jako strony uzgodnień, lecz nie musi przywracać jej funkcji regulacyjnych i gwarancyjnych, do pełnienia których jej zdolność została istotnie osłabiona.
Przypisy
[1] Barry Buzan, Ole Wæver, Regions and Powers: The Structure of International Security, Cambridge University Press, Cambridge 2003.
[2] Mark Galeotti, “Russia’s Wars and the Limits of Power,” Foreign Affairs, 2023.
[3] International Institute for Strategic Studies (IISS), The Military Balance 2024, London 2024.
[4] Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW), Karabakh and the CSTO failure, 2023.
[5] Council of the European Union, EUMA Armenia Mandate, 2024.
[6] European Bank for Reconstruction and Development (EBRD), Middle Corridor Update, 2025.
[7] International Energy Agency (IEA), Gas Trade Flows: Central Asia, 2024.
[8] International Crisis Group, Kyrgyz–Tajik Border Conflicts, 2022–2024.
[9] International Institute for Strategic Studies (IISS), Strategic Survey 2025, London 2025.
[10] Reuters, China–Russia trade shifts and energy pricing, 2024–2025.
[11] Reuters, India cuts Russian oil imports under U.S. pressure, 2026.
[12] Stockholm International Peace Research Institute (SIPRI), Arms Transfers Trends, 2024.
[13] Reuters / Financial Times, India diversifies away from Russian arms, 2025–2026.
[14] Reuters, U.S.–Iran negotiations and sanctions developments, 2025–2026.
[15] Reuters / Al Jazeera, Iran–Saudi Arabia agreement brokered by China, 2023.
[16] Reuters / BBC Monitoring, Fall of Assad government and formation of transitional authority, 2025.
[17] Reuters, U.S. operation in Venezuela and Russian response, 2026.
[18] U.S. Treasury / Reuters, Cuba sanctions update, 2025–2026.
[19] Reuters / U.S. Coast Guard, Seizure of Russian shadow fleet tankers, January 2026.
[20] United Nations Panel of Experts / OSW, Wagner after Prigozhin, 2024.
[21] International Institute for Strategic Studies (IISS), Libya Conflict Update, 2025.
