KOMENTARZ: Pokojowa Nagroda Nobla 2017 dla Kampanii na rzecz Przeciwdziałania Broni Jądrowej w tle z Koreą Północną i Iranem

KOMENTARZ: Pokojowa Nagroda Nobla 2017 dla Kampanii na rzecz Przeciwdziałania Broni Jądrowej w tle z Koreą Północną i Iranem

Komitet Noblowski przyznał nagrodę relatywnie młodej (założonej w 2007 roku), aczkolwiek bardzo prężnej w działaniu koalicji organizacji pozarządowych działających w kierunku całkowitego zakazania posiadania przez państwa broni jądrowej. Jak powiedziała szefowa Komitetu, Nagroda została przyznana za „zwrócenie uwagi na katastrofalne humanitarne konsekwencje każdego użycia broni jądrowej i za przełomowe wysiłki na drodze do osiągnięcia porozumienia o zakazie stosowania takiej broni”.

Impuls do powołania Kampanii wyszedł od uznanej Organizacji Fizyków dla Zapobiegania Wojny Nuklearnej (International Physicians for the Prevention of Nuclear War, IPPNW), która sama otrzymała Pokojową Nagrodę Nobla w 1985 roku. Dziś w jej skład wchodzi ponad 460 organizacji ze 101 państw. Twórcy Kampanii wzorowali ją również na bardzo skutecznej Kampanii na rzecz Zapobiegania Minom Przeciwpiechotnym – która doprowadziła do wiążących regulacji międzynarodowych w ich produkcji i użyciu (sama dostała nagrodę Nobla w 1997 roku).

Kampania duży sukces osiągnęła w lipcu br., gdy w ONZ przyjęto Konwencję na rzecz zakazania broni nuklearnej (United Nations Treaty on the Prohibition of Nuclear Weapons). Organizacja wykonała dużą pracę merytoryczna, jak i lobbingową. Pod konwencją podpisały się 122 państwa, aczkolwiek w pracach nad nią nie brały udziału żadne państwa posiadające broń nuklearną.

Nagroda jest pewnym zaskoczeniem. Powszechnie spodziewano się, że mogą ją otrzymać główni negocjatorzy porozumienia nuklearnego z Iranem (Joint Comprehensive Plan of Action), John Kerry (były Sekretarz Stanu USA), Javad Zarif (Minister Spraw Zagranicznych Iranu) oraz Frederika Mogherini (Wysoki Przedstawiciel ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej UE). Innymi kandydatami była m.in. grupa Syryjskiej Obrony Cywilnej, powszechnie znana jako Białe Hełmy, czy Wysoki Komisarz ONZ ds. Uchodźców, za działania w odpowiedzi na kryzys migracyjny ostatnich lat. Innym często wymienianym kandydatem do pokojowego Nobla pozostaje Papież Franciszek.

O ile nagroda dla autorów porozumienia nuklearnego z Iranem byłaby bezpośrednio wymierzona w Donalda Trumpa, o tyle przyznanie jej uniwersalnej Kampanii wyraża szerszy niepokój związany z Koreą Północną i ma na celu zapobiegnięcie nowemu nuklearnemu wyścigowi zbrojeń – w szczególności na Bliskim Wschodzie (gdyby upadło porozumienia nuklearne z Iranem). Nawiązuje też do pamiętnego przemówienia Baracka Obamy z Pragi z maja 2009 roku, nawołującego do pracy w kierunku świata bez broni nuklearnej (za które również dostał Pokojowa Nagrodę Nobla).

Równolegle z eskalacją kryzysu na Półwyspie Koreańskim, w związku z działaniami Korei Północnej, i spodziewaną „de-certyfikacją” (stwierdzeniu o niewypełnianiu warunków) porozumienia nuklearnego z Iranem przez Donalda Trumpa, Komitet Noblowski wysyła sygnał, aby wzmocnić działania broniące Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Jądrowej (Non Proliferation Treaty, NTP) – chwiejnego fundamentu kontroli zbrojeń na świecie. Wygląda na to, że aktualna polityka USA sprzyja jednak bardziej intensyfikacji wyścigu zbrojeń, niż jego powstrzymywaniu.

Autor: Marcin Burzański, Dyrektor Programu Pokój i Stabilizacja Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego