KOMENTARZ PUŁASKIEGO: P6 minus 1 – wyjście Stanów Zjednoczonych z JCPOA i możliwe konsekwencje

KOMENTARZ PUŁASKIEGO: P6 minus 1 – wyjście Stanów Zjednoczonych z JCPOA i możliwe konsekwencje

8 maja br. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił wyjście USA z tzw. „umowy nuklearnej” grupy „P5+1” z Iranem (JCPOA) oraz nałożenie kolejnych sankcji na ten kraj. Niniejszym utrzymany został, trwający od lat 90. XX w., sinusoidalny kurs amerykańsko-irańskich relacji. Wyjście z umowy pociągnęło jednak za sobą globalne konsekwencje, których skutki mogą być bardzo niekorzystne m.in. dla państw Unii Europejskiej.

Rozmowa telefoniczna prezydenta B. Obamy z H. Rouhanim w 2013 r. była wydarzeniem bezprecedensowym, a  dobra osobista relacja sekretarza stanu J. Kerry’ego i M.Dż. Zarifa pozwoliła doprowadzić do rozbudzenia nadziei na rzeczywistą i trwałą odwilż w amerykańsko-irańskich relacjach oraz zakończenie trwającego od blisko czterech dekad impasu. Odprężenie w relacjach między Waszyngtonem i Teheranem skończyło się wraz ze zmianą na stanowisku prezydenta USA. Tak jak podpisanie JCPOA było wielkim sukcesem międzynarodowej dyplomacji, podobnie wyjście z porozumienia Stanów Zjednoczonych jest jej porażką. Ideologiczno-politycznego sporu Waszyngtonu z Teheranem nie należy jednak sprowadzać jedynie do kwestii nuklearnej, zaś w zaistniałej sytuacji trzeba będzie się zmierzyć z konsekwencjami decyzji prezydenta Trumpa. Wśród nich można wymienić:

  • Duże prawdopodobieństwo zwycięstwa tzw. twardogłowych mułłów w kolejnych wyborach parlamentarnych i prezydenckich w Iranie.
  • Zaostrzenie lokalnych konfliktów na Bliskim Wschodzie i tzw. proxy wars w które zaangażowany jest Iran (szczególnie konflikt palestyńsko-izraelski, Syria, Jemen).
  • Regres w stosunkach gospodarczych państw europejskich z Iranem (dalszy impas w kwestiach transferów pieniężnych przez banki, sankcje wtórne ze strony Stanów Zjednoczonych).
  • Polityczne i gospodarcze odwrócenie się Iranu w stronę wschodnią – Chiny, Azja Południowa, dalsze zbliżenie z Rosją (rozwój kierunku „spojrzenie na Wschód” przez irańską administrację).
  • Znaczny wzrost cen ropy naftowej i paliw na światowych rynkach.
  • Pogłębienie kryzysu walutowego i gospodarczego w Iranie.
  • Wzrost liczby uchodźców (w Iranie przebywa ok. 3,5 mln Afgańczyków) oraz nielegalnych imigrantów do UE w wypadku znacznego pogorszenia się sytuacji w Iranie.

Sedno sporu

Iran jako państwo dążące do budowy potęgi i dążące do budowy świata wielobiegunowego oraz zmniejszenia wpływów Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie jest oczywistym zagrożeniem dla interesów Waszyngtonu. Nieprzestrzeganie ustaleń JCPOA (nie spekulując czy domniemane czy rzeczywiste) jest w tym kontekście jedynie silnym pretekstem, zaś problem leży właśnie w ideologiczno-politycznej naturze Islamskiej Republiki. Stąd utrwalony kurs kolizyjny, który bez istotnych zmian w postawie jednego bądź obu państw zawsze będzie ciążył nad wszelkimi porozumieniami zawartymi z ich udziałem. Drugim problemem jest fakt, iż Iran generuje zagrożenie dla Izraela, głównie ze względu na swoje poparcie dla Palestyńczyków i Hezbollahu. Co godne podkreślenia, Iran pozostaje w tej chwili jedynym poważnym wyzwaniem dla Izraela w regionie i na świecie. W ostatnich latach bowiem potencjalne zagrożenia ze strony innych państw na Bliskim Wschodzie (Irak, Syria, Egipt) zostały szczęśliwie dla Izraela wyłączone. Oba te problemy muszą zostać rozwiązane na drodze dialogu, który w poważnej formie dotychczas nie zaistniał. Należy stanowczo podkreślić, że w obecnych realiach polityki globalnej konstruktywną rolę mediatora w tych kwestiach może odegrać jedynie Europa.

Polityka UE, a jej pożądana rola

Tymczasem po podpisaniu umowy nuklearnej Zachód (głównie kraje Unii Europejskiej) skupił się na relacjach gospodarczych z Iranem i angażowaniu europejskich firm w handel oraz inwestycje na rynku irańskim. Niewątpliwym błędem ze strony państw europejskich było odłożenie na boczny tor konieczności pełnienia funkcji inicjatora dialogu i dyplomatycznego bufora między Iranem a Stanami Zjednoczonymi oraz Izraelem. Tymczasem oczywistym jest, że bez zażegnania trwającego od niemal czterech dekad bilateralnego konfliktu o podłożu ideologiczno-politycznym, żadne porozumienie z Iranem nie może być trwałe. Wysiłki dyplomatyczne ze strony A. Merkel i E. Macrona były widoczne dopiero w ostatnim okresie, gdy decyzja D. Trumpa wydawała się już być przesądzona. Tymczasem zdecydowanie zbyt mało odbywało się tzw. miękkich działań dla utworzenia platformy dialogu w okresie od podpisania JCPOA do decyzji o wyjściu zeń Stanów Zjednoczonych.

Nie ulega wątpliwości, że fakt wyjścia z umowy Stanów Zjednoczonych jest wyzwaniem i stawia w trudnej sytuacji Unię Europejską. Iran jako państwo bogate w surowce i posiadające ogromny, potrzebujący inwestycji i zakupów rynek jest dla państw europejskich naturalnym partnerem gospodarczym. Iran gospodarczo interesuje obecnie nie tylko Francję czy Niemcy, ale także inne państwa. Między innymi Polskę, która historycznie ma dobre relacje z Iranem i po 2015 roku poczyniła sporo kroków, aby polski biznes zaistniał na rynku irańskim (program Go Iran, ZBH w Teheranie). Należy też pamiętać, że Iran leży stosunkowo niedaleko granic Unii i jest otoczone państwami w których toczą się konflikty zbrojne (Irak, Afganistan).

Rekomendacje

Unia Europejska jak i państwa europejskie (w tym Polska) na płaszczyźnie dyplomatycznej powinny dążyć do utworzenia platformy dialogu dla Iranu i Stanów Zjednoczonych. Należy szerzej używać instrumentów typu soft power wobec Iranu, aby wpłynąć na administrację irańską w kwestii modyfikowania drażliwych kwestii związanych z polityką tego kraju w regionie Bliskiego Wschodu. Utrzymanie postanowień JCPOA w kontekście zaangażowania europejskich firm w Iranie jest konieczne, w przeciwnym razie UE straci bardzo perspektywicznego partnera gospodarczego. Należy zatem zadbać o utrzymanie JCPOA w zmienionej formie i działać na rzecz zawiązania ponownego porozumienia z udziałem Stanów Zjednoczonych.

Autor: Jakub Gajda, Research Fellow w Programie Polityka Międzynarodowa Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego