KOMENTARZ PUŁASKIEGO: Unia Europejska versus Dezinformacja – syzyfowa praca?

KOMENTARZ PUŁASKIEGO: Unia Europejska versus Dezinformacja – syzyfowa praca?

W styczniu 2018 r. Komisja Europejska powołała grupę ekspertów wysokiego szczebla (eng. high-level group of experts, w skrócie HLEG), która miała zaproponować działania mające na celu pomoc państwom członkowskim Unii oraz jej instytucjom zwalczać dezinformację oraz tzw. fake news. Zespół opracował zestaw rozwiązań, które mają stanowić odpowiedź na dotychczasowe techniki dezinformacji, może jednak okazać się niewystarczający wobec przyszłych wyzwań.

Grupa kierowana przez profesor Madeleine de Cock Buning w marcu 2018 r. opublikowała raport ze swoich prac, którego rekomendacje można podsumować w następujących punktach: 1) zwiększenie transparentności informacji publikowanych online, 2) promowanie edukacji z zakresu mediów oraz informacji, 3) wspieranie pozycji użytkowników oraz dziennikarzy przeciwko dezinformacji, 4) wspieranie różnorodności oraz samowystarczalności ekosystemu medialnego UE, 5) promowanie dalszych badań nad wpływem dezinformacji w Europie oraz stworzeniem odpowiednich narzędzi do przeciwdziałania fake news. Plan działań zaproponowany przez Komisję Europejską jest krokiem w dobrym kierunku na poziomie wspólnotowym, ale w przypadku braku odpowiedniej koordynacji ze strony państw członkowskich wysiłki te nie będą miały szansy powodzenia. Jednocześnie Unia Europejska nie może poprzestać na dostosowywaniu się do istniejących zagrożeń, zwłaszcza w dziedzinie tak silnie związanej z rozwojem technologicznym.

Państwa w starciu z technologią

Eksperci z zespołu oraz niezależni naukowcy zgodnie stwierdzają, że dezinformacja stanowi termin znacznie szerszy niż fake news, które często jest nadużywane przez polityków lub jest wykorzystywane ironicznie lub w ramach żartu. Dezinformacja jako narzędzie polityki zagranicznej nie jest bynajmniej nowym “wynalazkiem”, jednak w ostatnich latach widoczna jest jej eskalację, głównie ze względu na rozwój technologii informacyjnych, które pozwalają na dotarcie do rosnącej grupy odbiorców w ciągu krótkiego czasu i bez większego wysiłku. Jednocześnie łatwo widoczne są już dowody na to, że administracje państwowe wolniej dostosowują się do wyzwań technologicznych i mają większe problemy z wykorzystaniem potencjału nowych technologii niż tzw. bad actors (przykład bardzo skutecznej rekrutacji europejskich obywateli przez grupy terrorystyczne takie jak ISIS z wykorzystaniem portali społecznościowych). Z tych względów wysiłki państw Unii Europejskiej w zwalczaniu głównie rosyjskiej dezinformacji często są reaktywne, nie stanowią zaś działania prewencyjnego. Dobrym przykładem takich działań Unii Europejskiej jest działalność komórki UE vs Disinfo, powołanej wewnątrz Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, która co tydzień podsumowuje działalność rosyjskiej dezinformacji skierowanej przeciwko Ukrainie oraz UE w sieci. Pytaniem pozostaje jednak czy możliwa jest zmiana strategii zwalczania dezinformacji oraz przejście do ofensywy i prewencji.

Czy istnieją realne rozwiązania wobec rozwoju technologii?

Jak wskazuje raport opublikowany przez HLEG, istnieją działania, które należy podjąć w celu zwalczania dezinformacji w Unii Europejskiej, raport nie daje jednak rozwiązań, które mogłyby zostać zastosowane krótkoterminowo i mogłyby przynieść wymierny efekt. Raport skupia się również na walce z dezinformacją na obecnym poziomie rozwoju technologicznego, co może oznaczać, że przy następnym skoku technologicznym (np. szerokie zastosowanie algorytmów AI) państwa Unii ponownie znajdą się w defensywie.

Proponowane działania w zakresie edukacji – wprowadzenie do programu szkół kursów z zakresu media literacy – mogą stanowić skuteczne rozwiązanie długoterminowe, które choć zwiększą “odporność” europejskich obywateli na dezinformację, nie rozwiążą jednak innego problemu obecnego powszechnie w zachodnich społeczeństwach – erozji zaufania do instytucji demokratycznych. Rosnący brak zaufania wobec polityków oraz instytucji państwowych w oczywisty sposób ułatwia działanie osobom, które tworzą fake news oraz obierają europejskich obywateli za cel kampanii dezinformacyjnej. Im mniejsze zaufanie do własnego państwa, tym większa podatność na dezinformację oraz większa szansa na rozprzestrzenienie nieprawdziwych informacji wśród swoich znajomych w mediach społecznościowych.

Według przewidywań ekspertów z dziedziny technologii informacyjnej, niedługo fake news może wkroczyć w nową fazę zaawansowania i “prawdziwości”. Według badań amerykańskich naukowców oraz firm technologicznych, rok 2017 stanowił przełom w zakresie tworzenia sztucznych zdjęć oraz nagrań audio, które, dzięki wykorzystaniu algorytmów sztucznej inteligencji, już niedługo będą nie do odróżnienia od oryginału. Wobec fake news w postaci nagrań oraz filmów, edukacja na poziomie szkoły lub uniwersytetu może okazać się bezradna, a jedynym rozwiązaniem wydaje się próba odwrócenia erozji zaufania wobec decydentów politycznych oraz stworzenie grupy mediów o certyfikacie zaufania społecznego, które będą stanowić sprawdzone źródło informacji. Przy obecnym klimacie politycznym w Europie odwrócenie trendu spadku zaufania wobec instytucji politycznych oraz tradycyjnych mediów może okazać się niezwykle trudnym zadaniem, które powinno zostać zaplanowane na następne dekady. Należy sobie zadać pytanie, czy mamy wystarczająco wiele czasu na wdrożenie efektywnych rozwiązań, zanim wkroczymy w czasy społeczeństwa post-prawdy.

Wnioski

W odniesieniu do Polski, zagrożenie dezinformacji jest poważne i nie powinno być lekceważone, nawet jeżeli przejawy rosyjskiej dezinformacji nie są tak spektakularne jak w przypadku wyborów w Europie Zachodniej. Ze względu na sąsiedztwo Rosji nie możemy zapominać o elementach hybrid warfare, do których niewątpliwie zalicza się dezinformacja. W Polsce brakuje narzędzi oraz instytucji odpowiedzialnych za komunikację strategiczną (strategic communication, stratcom), która jest skuteczną bronią w walce z fake news. Konieczne jest stworzenie stanowisk, które będą się zajmowały stratcomem w najważniejszych instytucjach zajmujących się polityką wewnętrzną oraz zagraniczną.

 Autor: Patrycja Chomicka, Koordynator Programu Cyberbezpieczeństwo Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego