RAPORT: Modernizacja T-72 i PT-91: ocena zasadności i potencjalnych kierunków

RAPORT: Modernizacja T-72 i PT-91: ocena zasadności i potencjalnych kierunków

Upadek ZSRR i dekonstrukcja bloku wschodniego były wydarzeniami, które sprawiły, że państwa europejskie uwierzyły, iż czas zagrożenia i potencjalnych konfliktów odszedł w zapomnienie. Z jednej strony słaba kondycja gospodarcza targanej wewnętrznymi konfliktami i ograniczającej środki na armię Federacji Rosyjskiej, a z drugiej – rozszerzenie NATO, dynamiczny rozwój Wspólnot Europejskich – i w konsekwencji utworzenie Unii Europejskiej – utwierdziły społeczeństwa i rządy państw europejskich, że po niemal pięciu dziesięcioleciach zimnej wojny nadszedł czas pokoju. Nawet USA nie ustrzegło się przed redukcją sił konwencjonalnych i nuklearnych oraz zmniejszeniem niektórych zdolności, jak np. w zakresie taktycznej broni jądrowej. Dodatkowo udział w misjach stabilizacyjnych i konfliktach o niskiej intensywności, np. w Somalii, Iraku czy w Afganistanie, utwierdził środowiska dowódcze i decydentów, że przyszłość należy do sił lekkich, opartych o transport kołowy, a czas ciężkich pojazdów gąsienicowych przeminął bezpowrotnie. Przykładem tej tendencji jest np. Holandia, gdzie nastąpiła drastyczna redukcja potencjału pancernego czy Republika Federalna Niemiec. Dodatkowo wydarzenia w czasie operacji „Pustynna Burza” czy szturmu Groznego fałszywie utwierdziły wielu ekspertów i wojskowych planistów w przekonaniu, że czołgi konstrukcji radzieckiej, jakich posiadaczem była Federacja Rosyjska i część państw byłego Układu Warszawskiego, są praktycznie bezbronne w konflikcie z przeciwnikiem wykorzystującym zachodnie systemy uzbrojenia, a ponadto stanowią śmiercionośną pułapkę dla swoich załóg, praktycznie nie licząc się w potencjalnym konflikcie. Przebudzenie nastąpiło nagle i tylko nieliczni widzieli wcześniej nadchodzące zmiany. Niezależnie od poglądów politycznych, nie sposób odmówić dalekowzroczności prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, który jako jeden z niewielu europejskich przywódców dostrzegał zagrożenie odradzającego się imperializmu Rosji pod kierownictwem prezydenta Władimira Putina.

Kolejne wydarzenia jasno pokazały światu, że Rosja jest ponownie „głodna” i pragnie wrócić do pozycji supermocarstwa oraz nie będzie tolerowała NATO ani Unii Europejskiej w sąsiedztwie swoich granic. Nielegalna aneksja Krymu, konflikt w Donbasie, interwencja w Syrii i presja na państwa bałtyckie uruchomiły w końcu reakcję Zachodu, jednak w sferze militarnej Rosja „odskoczyła” pod wieloma względami od europejskich państw NATO, które nie widziały potrzeby naglącej modernizacji swoich sił zbrojnych. Masowa modernizacja rosyjskich czołgów T-72 pokazała, że wcale nie jest to konstrukcja archaiczna, tylko – wbrew twierdzeniom części ekspertów z początków XXI w. – całkiem podatny na modernizację pojazd. Zakres wcześniej przeprowadzonych przez armię Federacji Rosyjskiej modernizacji konstrukcji – początkowo do poziomu T-90 (jako nowo produkowane wozy pierwotnie oznaczone jako T-72BU, a następnie także T-90A/S/SM/M z nową wieżą spawaną), a później do poziomu T-72 B3 – oraz najnowsze modernizacje starych pojazdów uzmysławiają całkowicie nowe możliwości sił pancernych sąsiada Polski. Pokazuje to, z perspektywy czasu, zasadność decyzji o rozwoju PT-91. Wobec niemożliwości wdrożenia do produkcji w najbliższych latach całkowicie nowej konstrukcji platformy czołgowej oraz braku środków na zakup licencji na czołg III generacji (jak Leopard czy Abrams), a także wobec powstania całkowicie nowego koncepcyjnie czołgu T-14 Armata w Rosji, wydaje się nieuniknionym, iż należy przyspieszyć modernizację Sił Zbrojnych RP w zakresie zdolności wojsk pancernych i zmechanizowanych. Dostrzeżenie takich potrzeb w Strategicznym Przeglądzie Obronnym z 2017 r., choć spóźnione, wskazuje właściwy kierunek.

Fundacja Pułaskiego, jeden z najstarszych polskich think tanków zajmujących się tematyką bezpieczeństwa, wspólnie z podmiotami wspierającymi, podjęła się opracowania raportu wskazującego czemu (analiza zagrożeń), w jakim zakresie (analiza potrzeb) oraz jak (analiza zarządcza) przeprowadzić proces modernizacji wojsk pancernych tak, aby był to proces uzasadniony pod kątem efektywności i kosztów. Raport, którego skróconą wersję stanowi niniejszy dokument, dotyka także częściowo zdolności wojsk zmechanizowanych, jako elementu naturalnie powiązanego z wojskami pancernymi, oraz zdolności przeciwpancernych jako zdolności suplementujących. Celem raportu jest także wskazanie na możliwości Polskiego Przemysłu Obronnego (PPO) oraz kluczowych w kwestii modernizacji spółek znajdujących się w Polskiej Grupie Zbrojeniowej takich jak Bumar Łabędy – zakład o wieloletnich zdolnościach w dziedzinie techniki pancernej, kluczowy dla sukcesu rozważnego programu modernizacji. Rola jaką powinien odgrywać w takim procesie Polski Przemysł Obronny staje się strategiczną kwestią ze względu na ewentualną współpracę z państwami regionu, w takim samym stopniu, co Polska zagrożonymi nową imperialistyczną polityką Federacji Rosyjskiej. Pokazane zostaną także obszary rozwoju technologicznego polskiej zbrojeniówki, które już teraz stopniowo rozwijane mogą zaowocować zdolnością do udziału w konstrukcji czołgu zachodniego IV generacji. Projekt modernizacji czołgów już na obecnym etapie dawałby możliwość wzmocnienia Sił Zbrojnych RP na okres najbliższych 15-20 lat, stanowiąc symetryczną odpowiedź na programy modernizacyjne Federacji Rosyjskiej i umożliwiając nawiązanie walki natowskim załogom czołgów rodziny T-72 na równych zasadach z czołgami rodziny T-72 w służbie Federacji Rosyjskiej. Ponadto dawałby on natychmiastowy impuls dla przemysłu pod postacią nadal poszukiwanego i mającego ogromny potencjał eksportowy rozwiązania, a te cele mogłyby być zrealizowane przy budżetowej efektywności rozwiązań.

Zapraszamy do lektury!

Pobierz raport w formacie PDF.