25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się kolejna edycja Ukraine Recovery Conference (URC 2026). To największe na świecie wydarzenie poświęcone odbudowie Ukrainy, gromadzące polityków, przedstawicieli biznesu i instytucji finansowych z kilkudziesięciu państw. Skupiać będzie się wokół 5 głównych kierunków: biznes, zasoby ludzkie/demografia, samorządy i Unia Europejska oraz bezpieczeństwo i obronność.
Odbudowa Ukrainy nie oznacza jedynie fizycznej rekonstrukcji zniszczeń wojennych. Można ją podzielić na dwa wymiary: miękki i twardy.
Pierwszy dotyczy zmian prawnych i regulacyjnych mających dostosować państwo do standardów unijnych. Chodzi m.in. o większą przejrzystość, uproszczenie procedur i usunięcie sprzecznych przepisów. Wiele z tych działań można realizować mimo trwającej wojny. Znacznie trudniejsze pozostaje przywrócenie decentralizacji i większych kompetencji samorządom.
Drugi wymiar odnosi się do realnych inwestycji – przede wszystkim w energetykę, infrastrukturę kolejową i drogową, budownictwo mieszkaniowe, centra dla weteranów czy projekty dla uchodźców wewnętrznych.
Zarówno odbudowę miękką, jak i twardą należy rozumieć przede wszystkim jako modernizację państwa, którego infrastruktura została częściowo zniszczona przez Rosję, a częściowo była przestarzała jeszcze przed pełnoskalową wojną.
Polska i gospodarczy wymiar odbudowy
Rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała szybki wzrost polskiego eksportu. W 2024 roku sprzedaż z Polski przekroczyła 13 mld euro, co czyni Polskę – po Chinach – drugim największym dostawcą dóbr na Ukrainę. Ukraina jest z kolei siódmym rynkiem eksportowym dla Polski.
Większość towarów eksportowanych z Polski stanowią broń i amunicja. Następnie pojazdy, maszyny, części zamienne, paliwo, sprzęt elektryczny, medyczny oraz żywność. Ukraiński eksport do Polski pozostaje niższy – w pierwszych trzech kwartałach 2024 roku osiągnął 3,3 mld euro. Polska importuje przede wszystkim żelazo, stal, rudę metali, tłuszcze i oleje roślinne. Dla Ukrainy Polska pozostaje jednym z kluczowych rynków zbytu (1)
Pomimo wzrostu eksportu, udział Polski w ukraińskiej gospodarce opiera się głównie na usługach i handlu. Wynika to przede wszystkim z relatywnie niskiego ryzyka w porównaniu z dużymi inwestycjami kapitałowymi. Znaczącą rolę odgrywają też Ukraińcy mieszkający w Polsce oraz firmy działające po obu stronach granicy.
Zainteresowanie inwestowaniem w Polsce wykazuje również kapitał ukraiński, m.in. z sektora metalurgicznego. Duże ukraińskie przedsiębiorstwa są zainteresowane integracją z UE ze względu na dostęp do stabilnych rynków oraz możliwość zajęcia miejsca po ograniczonym przez sankcje kapitale rosyjskim
Szanse dla polskich firm
W ukraińskiej świadomości Polska jest przykładem udanej transformacji państwa postsowieckiego w kraj zachodni. To sprawia, że Ukraina chętnie korzysta z polskich doświadczeń – m.in. przy reformie samorządowej czy tworzeniu instytucji państwowych. Nie chodzi jednak o kopiowanie rozwiązań 1:1, lecz o inspirację.
Modernizacja Ukrainy otwiera możliwości dla polskich firm związanych z infrastrukturą środowiskową, energetyką czy administracją lokalną. Polska posiada know-how zdobyte podczas własnej integracji z UE, które może być szczególnie przydatne na poziomie samorządowym.
Dynamicznie rozwija się również sektor nowych technologii, zwłaszcza o charakterze dual-use, AI i wojskowym. Na Ukrainie działa już około 500 podmiotów produkujących drony (2). Rynek funkcjonuje na uproszczonych zasadach certyfikacji i szybko się rozwija. Polskie firmy mogą oferować inwestycje, produkcję i współpracę technologiczną.
Przykładem takiego modelu jest konsolidacja ukraińskich spółek IT przez PFR TFI i Euvic na podstawie umowy ze stycznia 2025 roku (3). Współpraca technologiczna i zbrojeniowa może być jednym z głównych tematów URC 2026 w Gdańsku. Ukraińskie firmy prywatne są wyraźnie zainteresowane współpracą z polskimi partnerami.
Obrona i bezpieczeństwo
Po 2022 roku sektor obronny Ukrainy zmienia się bardzo dynamicznie. Ukraina przestaje być wyłącznie odbiorcą pomocy wojskowej, a coraz częściej uczestniczy w projektach joint venture i przedsięwzięciach komercyjnych.
Przykładem są inwestycje Fire Point. Nowe modele współpracy obronnej wciąż się kształtują, a wykorzystanie ukraińskich doświadczeń z pola walki wymaga politycznego wsparcia i współpracy międzyresortowej. Ukraina staje się również eksporterem technologii, czemu sprzyja wysoki poziom kadr technicznych. Problemem może być jednak relatywnie niski udział sektora prywatnego w polskiej zbrojeniówce.
Budownictwo, logistyka i surowce
Twarda odbudowa Ukrainy oznacza ogromne możliwości dla polskiej branży budowlanej. Po zakończeniu działań wojennych można spodziewać się dużej liczby inwestycji infrastrukturalnych – dróg, kolei, przejść granicznych czy portów – oraz mieszkaniowych. Już dziś istnieje wysokie zapotrzebowanie na lokale dla uchodźców wewnętrznych. Jednocześnie konkurencja będzie bardzo duża.
Perspektywiczny pozostaje także sektor surowców krytycznych, szczególnie tytanu. Wokół ukraińskich złóż narosło wiele mitów, jednak zasoby rzeczywiście istnieją. Problemem pozostaje ograniczony dostęp do licencji i wysoki poziom politycznego znaczenia tego sektora.
Dużym atutem Polski jest położenie geograficzne. Polska stanowi dla Ukrainy nie tylko zaplecze strategiczne, ale też bezpieczny hub logistyczny i produkcyjny. Nawet mimo okresowych blokad granicznych i prób dywersyfikacji tras transportowych, głównym oknem Ukrainy na świat pozostaje Polska.
Kluczowe znaczenie ma modernizacja infrastruktury granicznej i drogowej, w tym projekt autostrady od granicy do Lwowa.
Sektor finansowy
Stopniowo Polska staje się coraz bardziej aktywna na ukraińskim rynku finansowym. Od lat operuje należący do PKO BP średniej wielkości Kredobank. Pojawiają się również informacje o rozmowach dotyczących zakupu kolejnego banku, wspominiane są między innymi Ощадбанк (Oszczadbank) i ПриватБанк (PrywatBank), ale tu należy ostudzić emocję. Wraz ze wznowieniem prywatyzacji sektora finansowego i potrzebą zwiększenia jego transparentności i niezależności politycznej, można w dłuższej perspektywie spodziewać się zakupów podmiotów bankowych przez polski kapitał, ale bardziej prawdopodobne na ten moment wydaje się, że będą to banki mniejsze niż dwa wyżej wymienione. Obecnie około 70% sektora bankowego należy do państwa. Integracja europejska będzie wymagała prywatyzacji dużej części tego sektora, chociażby z tego powodu, żeby zmniejszyć jego podatność na wpływy polityczne. Aktywne na Ukrainie są również podmioty ubezpieczeniowe: KUKE, czy PZU, które niedawno zakupiło 100% największego ukraińskiego ubezpieczyciela – MetLife (ok 50% rynku). Warto tu jednak zauważyć, że ten sektor nie należy do najbardziej rozwiniętych. Wystarczy spojrzeć na liczby – PZU posiada 22 mln klientów w 5 krajach, MetLife około 900 tys. Wartość rynku tych usług na Ukrainie jest kilkanaście razy mniejsza niż w Polsce i dominują ubezpieczenia komunikacyjne (OC, AC). Istotną rolę odgrywa również BGK, które uczestniczy jako polski podmiot w Ukraine Facility. Inwestycje w sektor finansowy wiążą relacje gospodarcze między państwami, a także zwiększają zaufanie wśród innych potencjalnych polskich inwestorów i mogą prowadzić do kolejnych inwestycji w różnych sektorach.
Eurointegracja:
Od połowy marca 2026 r. Ukraina posiada pełen pakiet warunków dołączenia do UE (Podstawy dołączenia, „Rynek wewnętrzny, Stosunki zewnętrzne, Konkurencyjność, Zielony program, oraz Rolnictwo i zasoby). Integracja będzie postępować wraz z otwieraniem klastrów i spełnianiem wymogów. Można zakładać, że niektóre z warunków będzie można spełnić stosunkowo łatwo, a inne będą wymagały szeregu trudnych reform, a przede wszystkim woli politycznej wszystkich stron. Sytuacja może w niektórych aspektach być analogiczna do polskiej sprzed kilku dekad – trudne negocjacje, w tym te, dotyczące rolnictwa, niechęć polityczna w pewnych środowiskach Europy karolińskiej. Nawet jeśli wydaje się, że Ukraina szybko nie dołączy do wspólnoty, można przytoczyć anegdotę o Polskich staraniach do wejścia do NATO – przy zupełnie innych okolicznościach, w latach 90 polscy dyplomaci usłyszeli w Waszyngtonie “forget it”, a w 1999 r. Polska już była członkiem sojuszu.
UE jest kluczowym partnerem w odbudowie Ukrainy. Dedykowany temu jest uruchomiony w lutym 2024 r. wspomniany powyżej program Ukraine Facility, instrument finansowy o wartości 50 mld euro na lata 2024–2027. Silna i efektywna reprezentacja w unijnych strukturach decyzyjnych i spełnienie kryteriów może umożliwić korzystanie ze środków tego instrumentu. Odbudowa Ukrainy będzie ściśle powiązana z jej integracją z UE.
Integracja z UE to nie jedynie szansa, ale również spory dotyczące m.in. sektora rolnego i transportowego. Warto lobbować w UE za demonopolizacją: na ukraińskim rynku agrarnym dominują wśród właścicieli wielkie holdingi kontrolowane przez właścicieli ukraińskich, ale także amerykańskich i holdenerskich. Niektóre są zarejestrowane w Luksemburgu, czy na Cyprze.
Część ze sporów będzie miała charakter tymczasowy w części lub pełnym wymiarze, np. wiele polskich firm transportowych niechętnie działa na rynku ukraińskim ze względu na ryzyko wojenne, do tego dochodzi również konkurencyjność firm ukraińskich.
W kwestii rolniczej warto promować przetwórstwo i być może też nakłaniać rolników do pracy w spółdzielniach wzorem branży mleczarskiej – polskie produkty mleczne są bardzo popularne na Ukrainie od lat.
Z integracją europejską będzie wiązał się również wspomniany powrót do decentralizacji. Skupienie większej władzy w Kijowie jest zrozumiałe w trakcie wojny oraz znane jeszcze z tez Machiavellego. Wzmocnienie samorządów i przeniesienie do nich niektórych kompetencji zwiększy ich atrakcyjność dla biznesu (decyzje, przetargi, współpraca itp.), lecz będzie wymagało też równoległego zwalczania korupcji i uproszczenia przepisów. Sam proces integracji w przewidywalnej przyszłości będzie trwały, niezależnie od tego, jaki finał będzie miała droga do zostania państwem członkowskim UE.
Trudności i rekomendacje
Z procesami dotyczącymi odbudowy i modernizacji Ukrainy wiążą się nie tylko szanse, ale również różnego rodzaju ryzyka. Jednym z nich są kwestie demograficzne oraz specyficzna sytuacja na rynku pracy. Pomimo wysokiego bezrobocia, ocenianego w sondażach na około 15%, rynek cierpi na deficyt rąk do pracy. Źródłem tego paradoksu jest bardzo duża szara strefa oraz kwestia mobilizacji mężczyzn – legalna praca oznacza automatyczne figurowanie w rejestrze poborowych, czego wiele osób chce uniknąć. Wojna i pobór sprawiają również, że dochodzi do feminizacji zawodów tradycyjnie uznawanych za męskie. Dla potencjalnych pracodawców ryzykowne jest samo zatrudnianie pracowników. Poza kilkoma sektorami, takimi jak energetyka, zbrojeniówka czy media ogólnokrajowe, nie ma gwarancji, że świeżo przeszkolony pracownik nie otrzyma wezwania do wojska. Według zapowiedzi system poboru ma zostać zreformowany, jednak na dziś brak szczegółów dotyczących planowanych zmian.
Kolejnym problemem zniechęcającym przedsiębiorców do inwestowania na rynku ukraińskim pozostaje korupcja o charakterze strukturalnym. Jest ona obecna zarówno na poziomie władz centralnych, co potwierdzają niedawne afery, jak i samorządowym. Wydaje się, że obecnie najbardziej efektywnym narzędziem walki z korupcją jest integracja z UE oraz wymuszanie konkretnych działań reformujących państwo. Wsparciem pozostają również coraz mniejsze społeczne przyzwolenie na ten proceder oraz działalność ukraińskich organizacji watchdogowych.
Problemem dla wielu potencjalnych inwestorów jest także chaos prawny i nieprzejrzystość przepisów, które bywają wzajemnie sprzeczne. Podobnie jak w przypadku walki z korupcją, najlepszym narzędziem umożliwiającym rozwiązanie tego problemu pozostaje integracja z UE. Niejasność przepisów jest bowiem powiązana z procederem korupcyjnym – duża dowolność interpretacyjna otwiera przestrzeń do nadużyć.
Powyższe cechy ukraińskiego rynku i systemu prawnego, obok działań wojennych, skutecznie zniechęcają wielu przedsiębiorców do inwestowania. Bariery występują jednak również poza Ukrainą. Jedną z nich jest często spotykany model działania polskich przedsiębiorstw, które zamiast inwestować w rozwój działalności, wybierają lokowanie kapitału np. w nieruchomości. Istotnym ograniczeniem pozostają także kwestie kapitałowe.
Nierozłącznym, choć często przecenianym aspektem relacji polsko-ukraińskich jest klimat polityczny oraz związane z nim nastroje społeczne. Oczywiście stonowanie emocji sprzyja współpracy, jednak biznes – w przeciwieństwie do polityki – planowany jest długoterminowo. Paradoksalnie sinusoidalny charakter relacji politycznych między Polską a Ukrainą oraz napięcia społeczne nie hamują rozwoju relacji gospodarczych – tendencja pozostaje wyraźnie wzrostowa (wynika to również z trwającej wojny i potrzebom, które ona generuje). Nie znaczy to jednak, że nie polityka nie ma na relacje wpływu – blokada granicy przeprowadzona przez rolników odbiła się negatywnie na polskim eksporcie i to nie tylko ze względu na fakt, że dostawy towarów zostały wstrzymane. Trudno ocenić jak obecny kryzys w relacjach spowodowany nazwaniem jednostki wojskowej imieniem bohaterów UPA wpłynie na przyszłe kontakty. Te, które są negocjowane, powinny dojść do skutku. Przeszkodą dla części decyzji może być jednak pojawiający się wśród elit politycznych wzajemny brak zaufania. Istotnym i często niedocenianym elementem pozostaje również soft power. Rosnąca liczba osób mających pozytywne doświadczenia związane z Polską i posługujących się językiem polskim dodatkowo ułatwia współpracę. Państwo poprzez swoje działania może również zachęcać do inwestowania i stwarzać ku temu dobre warunki – biznes nie zawsze musi chcieć wybierać kierunki trudne, nawet jeśli w perspektywie mogą przynieść większe zyski.
Bliskie relacje i powiązania gospodarcze są zarówno elementem stabilizującym region i samą Ukrainę, jak i źródłem wymiernych korzyści dla przedsiębiorstw. Ukraina ma w perspektywie szansę stać się dużym rynkiem, na którym już dziś funkcjonuje około 6 tysięcy polskich firm – część z nich stanowi ukraiński kapitał zarejestrowany w Polsce. Polski eksport do Ukrainy jest trzykrotnie większy niż import i nadal rośnie. Mimo że Ukraina zajmuje obecnie siódme miejsce wśród kierunków polskiego eksportu, relacje gospodarcze oraz uczestnictwo w odbudowie Ukrainy należy postrzegać jako interes strategiczny – również z perspektywy bezpieczeństwa państwa, a nie wyłącznie partykularnych korzyści gospodarczych. Poza zawieraniem umów na poziomie państwowym i prywatnym, dla dalszego rozwoju tych relacji oraz udziału w procesie odbudowy konieczne pozostaje wspieranie reform i integracji Ukrainy z UE. Czynnikiem nadrzędnym pozostaje jednak trwałe zakończenie działań wojennych.
Bibliografia:
https://www.oecd.org/en/publications/oecd-economic-surveys-ukraine-2025_940cee85-en.html
https://solidarityfund.pl/wp-content/uploads/2025/01/FSM_Wspolpraca-rozwojowa-jako-istotny-element-inteligentnej-sily-Polski.pdf
https://kse.ua/KSE_for_BGK_Final_Report_July2024%20-%2020.11.2024.pdf
https://www.bgk.pl/files/public/Raporty/Monitor_spraw_ukrainskich/16_10_2024_Monitor_Spraw_Ukrainskich_4_2024.pdf
https://lb.ua/society/2026/01/29/719490_protyagom_roku_ukrayini_zrosla.html
https://www.urc-international.com/
Odbudowa Ukrainy i polsko-ukraińskie relacje gospodarcze. Szanse, wyzwania i wspólne interesy
Autor foto: Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego
Odbudowa Ukrainy i polsko-ukraińskie relacje gospodarcze. Szanse, wyzwania i wspólne interesy
17 czerwca, 2026
Autor: Michał Kujawski
Odbudowa Ukrainy i polsko-ukraińskie relacje gospodarcze. Szanse, wyzwania i wspólne interesy
Autor foto: Fundacja im. Kazimierza Pułaskiego
Odbudowa Ukrainy i polsko-ukraińskie relacje gospodarcze. Szanse, wyzwania i wspólne interesy
Autor: Michał Kujawski
Opublikowano: 17 czerwca, 2026
25-26 czerwca w Gdańsku odbędzie się kolejna edycja Ukraine Recovery Conference (URC 2026). To największe na świecie wydarzenie poświęcone odbudowie Ukrainy, gromadzące polityków, przedstawicieli biznesu i instytucji finansowych z kilkudziesięciu państw. Skupiać będzie się wokół 5 głównych kierunków: biznes, zasoby ludzkie/demografia, samorządy i Unia Europejska oraz bezpieczeństwo i obronność.
Odbudowa Ukrainy nie oznacza jedynie fizycznej rekonstrukcji zniszczeń wojennych. Można ją podzielić na dwa wymiary: miękki i twardy.
Pierwszy dotyczy zmian prawnych i regulacyjnych mających dostosować państwo do standardów unijnych. Chodzi m.in. o większą przejrzystość, uproszczenie procedur i usunięcie sprzecznych przepisów. Wiele z tych działań można realizować mimo trwającej wojny. Znacznie trudniejsze pozostaje przywrócenie decentralizacji i większych kompetencji samorządom.
Drugi wymiar odnosi się do realnych inwestycji – przede wszystkim w energetykę, infrastrukturę kolejową i drogową, budownictwo mieszkaniowe, centra dla weteranów czy projekty dla uchodźców wewnętrznych.
Zarówno odbudowę miękką, jak i twardą należy rozumieć przede wszystkim jako modernizację państwa, którego infrastruktura została częściowo zniszczona przez Rosję, a częściowo była przestarzała jeszcze przed pełnoskalową wojną.
Polska i gospodarczy wymiar odbudowy
Rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała szybki wzrost polskiego eksportu. W 2024 roku sprzedaż z Polski przekroczyła 13 mld euro, co czyni Polskę – po Chinach – drugim największym dostawcą dóbr na Ukrainę. Ukraina jest z kolei siódmym rynkiem eksportowym dla Polski.
Większość towarów eksportowanych z Polski stanowią broń i amunicja. Następnie pojazdy, maszyny, części zamienne, paliwo, sprzęt elektryczny, medyczny oraz żywność. Ukraiński eksport do Polski pozostaje niższy – w pierwszych trzech kwartałach 2024 roku osiągnął 3,3 mld euro. Polska importuje przede wszystkim żelazo, stal, rudę metali, tłuszcze i oleje roślinne. Dla Ukrainy Polska pozostaje jednym z kluczowych rynków zbytu (1)
Pomimo wzrostu eksportu, udział Polski w ukraińskiej gospodarce opiera się głównie na usługach i handlu. Wynika to przede wszystkim z relatywnie niskiego ryzyka w porównaniu z dużymi inwestycjami kapitałowymi. Znaczącą rolę odgrywają też Ukraińcy mieszkający w Polsce oraz firmy działające po obu stronach granicy.
Zainteresowanie inwestowaniem w Polsce wykazuje również kapitał ukraiński, m.in. z sektora metalurgicznego. Duże ukraińskie przedsiębiorstwa są zainteresowane integracją z UE ze względu na dostęp do stabilnych rynków oraz możliwość zajęcia miejsca po ograniczonym przez sankcje kapitale rosyjskim
Szanse dla polskich firm
W ukraińskiej świadomości Polska jest przykładem udanej transformacji państwa postsowieckiego w kraj zachodni. To sprawia, że Ukraina chętnie korzysta z polskich doświadczeń – m.in. przy reformie samorządowej czy tworzeniu instytucji państwowych. Nie chodzi jednak o kopiowanie rozwiązań 1:1, lecz o inspirację.
Modernizacja Ukrainy otwiera możliwości dla polskich firm związanych z infrastrukturą środowiskową, energetyką czy administracją lokalną. Polska posiada know-how zdobyte podczas własnej integracji z UE, które może być szczególnie przydatne na poziomie samorządowym.
Dynamicznie rozwija się również sektor nowych technologii, zwłaszcza o charakterze dual-use, AI i wojskowym. Na Ukrainie działa już około 500 podmiotów produkujących drony (2). Rynek funkcjonuje na uproszczonych zasadach certyfikacji i szybko się rozwija. Polskie firmy mogą oferować inwestycje, produkcję i współpracę technologiczną.
Przykładem takiego modelu jest konsolidacja ukraińskich spółek IT przez PFR TFI i Euvic na podstawie umowy ze stycznia 2025 roku (3). Współpraca technologiczna i zbrojeniowa może być jednym z głównych tematów URC 2026 w Gdańsku. Ukraińskie firmy prywatne są wyraźnie zainteresowane współpracą z polskimi partnerami.
Obrona i bezpieczeństwo
Po 2022 roku sektor obronny Ukrainy zmienia się bardzo dynamicznie. Ukraina przestaje być wyłącznie odbiorcą pomocy wojskowej, a coraz częściej uczestniczy w projektach joint venture i przedsięwzięciach komercyjnych.
Przykładem są inwestycje Fire Point. Nowe modele współpracy obronnej wciąż się kształtują, a wykorzystanie ukraińskich doświadczeń z pola walki wymaga politycznego wsparcia i współpracy międzyresortowej. Ukraina staje się również eksporterem technologii, czemu sprzyja wysoki poziom kadr technicznych. Problemem może być jednak relatywnie niski udział sektora prywatnego w polskiej zbrojeniówce.
Budownictwo, logistyka i surowce
Twarda odbudowa Ukrainy oznacza ogromne możliwości dla polskiej branży budowlanej. Po zakończeniu działań wojennych można spodziewać się dużej liczby inwestycji infrastrukturalnych – dróg, kolei, przejść granicznych czy portów – oraz mieszkaniowych. Już dziś istnieje wysokie zapotrzebowanie na lokale dla uchodźców wewnętrznych. Jednocześnie konkurencja będzie bardzo duża.
Perspektywiczny pozostaje także sektor surowców krytycznych, szczególnie tytanu. Wokół ukraińskich złóż narosło wiele mitów, jednak zasoby rzeczywiście istnieją. Problemem pozostaje ograniczony dostęp do licencji i wysoki poziom politycznego znaczenia tego sektora.
Dużym atutem Polski jest położenie geograficzne. Polska stanowi dla Ukrainy nie tylko zaplecze strategiczne, ale też bezpieczny hub logistyczny i produkcyjny. Nawet mimo okresowych blokad granicznych i prób dywersyfikacji tras transportowych, głównym oknem Ukrainy na świat pozostaje Polska.
Kluczowe znaczenie ma modernizacja infrastruktury granicznej i drogowej, w tym projekt autostrady od granicy do Lwowa.
Sektor finansowy
Stopniowo Polska staje się coraz bardziej aktywna na ukraińskim rynku finansowym. Od lat operuje należący do PKO BP średniej wielkości Kredobank. Pojawiają się również informacje o rozmowach dotyczących zakupu kolejnego banku, wspominiane są między innymi Ощадбанк (Oszczadbank) i ПриватБанк (PrywatBank), ale tu należy ostudzić emocję. Wraz ze wznowieniem prywatyzacji sektora finansowego i potrzebą zwiększenia jego transparentności i niezależności politycznej, można w dłuższej perspektywie spodziewać się zakupów podmiotów bankowych przez polski kapitał, ale bardziej prawdopodobne na ten moment wydaje się, że będą to banki mniejsze niż dwa wyżej wymienione. Obecnie około 70% sektora bankowego należy do państwa. Integracja europejska będzie wymagała prywatyzacji dużej części tego sektora, chociażby z tego powodu, żeby zmniejszyć jego podatność na wpływy polityczne. Aktywne na Ukrainie są również podmioty ubezpieczeniowe: KUKE, czy PZU, które niedawno zakupiło 100% największego ukraińskiego ubezpieczyciela – MetLife (ok 50% rynku). Warto tu jednak zauważyć, że ten sektor nie należy do najbardziej rozwiniętych. Wystarczy spojrzeć na liczby – PZU posiada 22 mln klientów w 5 krajach, MetLife około 900 tys. Wartość rynku tych usług na Ukrainie jest kilkanaście razy mniejsza niż w Polsce i dominują ubezpieczenia komunikacyjne (OC, AC). Istotną rolę odgrywa również BGK, które uczestniczy jako polski podmiot w Ukraine Facility. Inwestycje w sektor finansowy wiążą relacje gospodarcze między państwami, a także zwiększają zaufanie wśród innych potencjalnych polskich inwestorów i mogą prowadzić do kolejnych inwestycji w różnych sektorach.
Eurointegracja:
Od połowy marca 2026 r. Ukraina posiada pełen pakiet warunków dołączenia do UE (Podstawy dołączenia, „Rynek wewnętrzny, Stosunki zewnętrzne, Konkurencyjność, Zielony program, oraz Rolnictwo i zasoby). Integracja będzie postępować wraz z otwieraniem klastrów i spełnianiem wymogów. Można zakładać, że niektóre z warunków będzie można spełnić stosunkowo łatwo, a inne będą wymagały szeregu trudnych reform, a przede wszystkim woli politycznej wszystkich stron. Sytuacja może w niektórych aspektach być analogiczna do polskiej sprzed kilku dekad – trudne negocjacje, w tym te, dotyczące rolnictwa, niechęć polityczna w pewnych środowiskach Europy karolińskiej. Nawet jeśli wydaje się, że Ukraina szybko nie dołączy do wspólnoty, można przytoczyć anegdotę o Polskich staraniach do wejścia do NATO – przy zupełnie innych okolicznościach, w latach 90 polscy dyplomaci usłyszeli w Waszyngtonie “forget it”, a w 1999 r. Polska już była członkiem sojuszu.
UE jest kluczowym partnerem w odbudowie Ukrainy. Dedykowany temu jest uruchomiony w lutym 2024 r. wspomniany powyżej program Ukraine Facility, instrument finansowy o wartości 50 mld euro na lata 2024–2027. Silna i efektywna reprezentacja w unijnych strukturach decyzyjnych i spełnienie kryteriów może umożliwić korzystanie ze środków tego instrumentu. Odbudowa Ukrainy będzie ściśle powiązana z jej integracją z UE.
Integracja z UE to nie jedynie szansa, ale również spory dotyczące m.in. sektora rolnego i transportowego. Warto lobbować w UE za demonopolizacją: na ukraińskim rynku agrarnym dominują wśród właścicieli wielkie holdingi kontrolowane przez właścicieli ukraińskich, ale także amerykańskich i holdenerskich. Niektóre są zarejestrowane w Luksemburgu, czy na Cyprze.
Część ze sporów będzie miała charakter tymczasowy w części lub pełnym wymiarze, np. wiele polskich firm transportowych niechętnie działa na rynku ukraińskim ze względu na ryzyko wojenne, do tego dochodzi również konkurencyjność firm ukraińskich.
W kwestii rolniczej warto promować przetwórstwo i być może też nakłaniać rolników do pracy w spółdzielniach wzorem branży mleczarskiej – polskie produkty mleczne są bardzo popularne na Ukrainie od lat.
Z integracją europejską będzie wiązał się również wspomniany powrót do decentralizacji. Skupienie większej władzy w Kijowie jest zrozumiałe w trakcie wojny oraz znane jeszcze z tez Machiavellego. Wzmocnienie samorządów i przeniesienie do nich niektórych kompetencji zwiększy ich atrakcyjność dla biznesu (decyzje, przetargi, współpraca itp.), lecz będzie wymagało też równoległego zwalczania korupcji i uproszczenia przepisów. Sam proces integracji w przewidywalnej przyszłości będzie trwały, niezależnie od tego, jaki finał będzie miała droga do zostania państwem członkowskim UE.
Trudności i rekomendacje
Z procesami dotyczącymi odbudowy i modernizacji Ukrainy wiążą się nie tylko szanse, ale również różnego rodzaju ryzyka. Jednym z nich są kwestie demograficzne oraz specyficzna sytuacja na rynku pracy. Pomimo wysokiego bezrobocia, ocenianego w sondażach na około 15%, rynek cierpi na deficyt rąk do pracy. Źródłem tego paradoksu jest bardzo duża szara strefa oraz kwestia mobilizacji mężczyzn – legalna praca oznacza automatyczne figurowanie w rejestrze poborowych, czego wiele osób chce uniknąć. Wojna i pobór sprawiają również, że dochodzi do feminizacji zawodów tradycyjnie uznawanych za męskie. Dla potencjalnych pracodawców ryzykowne jest samo zatrudnianie pracowników. Poza kilkoma sektorami, takimi jak energetyka, zbrojeniówka czy media ogólnokrajowe, nie ma gwarancji, że świeżo przeszkolony pracownik nie otrzyma wezwania do wojska. Według zapowiedzi system poboru ma zostać zreformowany, jednak na dziś brak szczegółów dotyczących planowanych zmian.
Kolejnym problemem zniechęcającym przedsiębiorców do inwestowania na rynku ukraińskim pozostaje korupcja o charakterze strukturalnym. Jest ona obecna zarówno na poziomie władz centralnych, co potwierdzają niedawne afery, jak i samorządowym. Wydaje się, że obecnie najbardziej efektywnym narzędziem walki z korupcją jest integracja z UE oraz wymuszanie konkretnych działań reformujących państwo. Wsparciem pozostają również coraz mniejsze społeczne przyzwolenie na ten proceder oraz działalność ukraińskich organizacji watchdogowych.
Problemem dla wielu potencjalnych inwestorów jest także chaos prawny i nieprzejrzystość przepisów, które bywają wzajemnie sprzeczne. Podobnie jak w przypadku walki z korupcją, najlepszym narzędziem umożliwiającym rozwiązanie tego problemu pozostaje integracja z UE. Niejasność przepisów jest bowiem powiązana z procederem korupcyjnym – duża dowolność interpretacyjna otwiera przestrzeń do nadużyć.
Powyższe cechy ukraińskiego rynku i systemu prawnego, obok działań wojennych, skutecznie zniechęcają wielu przedsiębiorców do inwestowania. Bariery występują jednak również poza Ukrainą. Jedną z nich jest często spotykany model działania polskich przedsiębiorstw, które zamiast inwestować w rozwój działalności, wybierają lokowanie kapitału np. w nieruchomości. Istotnym ograniczeniem pozostają także kwestie kapitałowe.
Nierozłącznym, choć często przecenianym aspektem relacji polsko-ukraińskich jest klimat polityczny oraz związane z nim nastroje społeczne. Oczywiście stonowanie emocji sprzyja współpracy, jednak biznes – w przeciwieństwie do polityki – planowany jest długoterminowo. Paradoksalnie sinusoidalny charakter relacji politycznych między Polską a Ukrainą oraz napięcia społeczne nie hamują rozwoju relacji gospodarczych – tendencja pozostaje wyraźnie wzrostowa (wynika to również z trwającej wojny i potrzebom, które ona generuje). Nie znaczy to jednak, że nie polityka nie ma na relacje wpływu – blokada granicy przeprowadzona przez rolników odbiła się negatywnie na polskim eksporcie i to nie tylko ze względu na fakt, że dostawy towarów zostały wstrzymane. Trudno ocenić jak obecny kryzys w relacjach spowodowany nazwaniem jednostki wojskowej imieniem bohaterów UPA wpłynie na przyszłe kontakty. Te, które są negocjowane, powinny dojść do skutku. Przeszkodą dla części decyzji może być jednak pojawiający się wśród elit politycznych wzajemny brak zaufania. Istotnym i często niedocenianym elementem pozostaje również soft power. Rosnąca liczba osób mających pozytywne doświadczenia związane z Polską i posługujących się językiem polskim dodatkowo ułatwia współpracę. Państwo poprzez swoje działania może również zachęcać do inwestowania i stwarzać ku temu dobre warunki – biznes nie zawsze musi chcieć wybierać kierunki trudne, nawet jeśli w perspektywie mogą przynieść większe zyski.
Bliskie relacje i powiązania gospodarcze są zarówno elementem stabilizującym region i samą Ukrainę, jak i źródłem wymiernych korzyści dla przedsiębiorstw. Ukraina ma w perspektywie szansę stać się dużym rynkiem, na którym już dziś funkcjonuje około 6 tysięcy polskich firm – część z nich stanowi ukraiński kapitał zarejestrowany w Polsce. Polski eksport do Ukrainy jest trzykrotnie większy niż import i nadal rośnie. Mimo że Ukraina zajmuje obecnie siódme miejsce wśród kierunków polskiego eksportu, relacje gospodarcze oraz uczestnictwo w odbudowie Ukrainy należy postrzegać jako interes strategiczny – również z perspektywy bezpieczeństwa państwa, a nie wyłącznie partykularnych korzyści gospodarczych. Poza zawieraniem umów na poziomie państwowym i prywatnym, dla dalszego rozwoju tych relacji oraz udziału w procesie odbudowy konieczne pozostaje wspieranie reform i integracji Ukrainy z UE. Czynnikiem nadrzędnym pozostaje jednak trwałe zakończenie działań wojennych.
Bibliografia:
https://www.oecd.org/en/publications/oecd-economic-surveys-ukraine-2025_940cee85-en.html
https://solidarityfund.pl/wp-content/uploads/2025/01/FSM_Wspolpraca-rozwojowa-jako-istotny-element-inteligentnej-sily-Polski.pdf
https://kse.ua/KSE_for_BGK_Final_Report_July2024%20-%2020.11.2024.pdf
https://www.bgk.pl/files/public/Raporty/Monitor_spraw_ukrainskich/16_10_2024_Monitor_Spraw_Ukrainskich_4_2024.pdf
https://lb.ua/society/2026/01/29/719490_protyagom_roku_ukrayini_zrosla.html
https://www.urc-international.com/
Related Posts
Azja Centralna na rozdrożach – między strategiczną równowagą a strategicznym partnerstwem UE i Polski z regionem C5
Scarborough Shoal: o błędach politycznych, które odbijają się czkawką
Młode pokolenie w państwie przyfrontowym Rekomendacje dotyczące wdrożenia agendy „Młodzież, Pokój i Bezpieczeństwo” w Polsce
Dwanaście lat. Trumpizm jako proces, nie epizod, i jego konsekwencje dla ładu transatlantyckiego
V4 Reloaded czy złudzenie sojusznika? Węgry po wyborach 12 kwietnia 2026 roku